Ryszard Tarasiewicz nie ma ostatnio zbyt dobrej prasy, a można spodziewać się, że po sobotnim meczu w Poznaniu jego notowania ponownie polecą na łeb na szyję. Prowadzony przez niego ŁKS został bowiem rozbity przez Lecha aż 0:4.
Popularny „Taraś” nie ukrywał po meczu swojej złości i rozczarowania. – Mimo słabej postawy Lecha w ostatnich meczach wiedziałem, że będzie nas tu czekało trudne zadanie. Niepotrzebnie jeszcze dodatkowo je gospodarzom ułatwiliśmy – powiedział.
– Mieliśmy mnóstwo prostych strat w środku pola. Lech szybko ją odbierał i natychmiast nas atakował. Nie można tak grać w środku pola. Do tego popełnialiśmy błędy indywidualne i dlatego straciliśmy cztery bramki – kontynuował.
– W drugiej połowie graliśmy konsekwentniej i wyglądało to lepiej. Nie uważam też, że wynikało to z prowadzenia Lecha 4:0. Uważam, że Lech niezależnie od wyniku grałby tak samo – zakończył opiekun ŁKS-u.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.