Cristiano Ronaldo skomentował wczorajszą porażkę z Maroko i odpadnięcie z mistrzostwami świata. Gwiazdor nie odniósł się wprost do swojej przyszłości, jednak jasno zaznaczył, że po klęsce przepełnia go smutek.
Co dalej z Ronaldo w reprezentacji Portugalii? (fot. Łukasz Skwiot)
Portugalia odpadła z mistrzostw świata po porażce z Maroko. Obrazkiem meczu był przepełniony smutkiem Ronaldo, który ze łzami w oczach, w samotności opuszczał boisko i kierował się do szatni. Niue wiadomo, jak będzie wyglądała nadchodząca przyszłość piłkarza, który dziś opublikował krótkie oświadczenie.
– Zdobycie złota mistrzostw świata dla Portugalii było największym marzeniem w mojej karierze. Zdobyłem wiele tytułów, w tym dla Portugalii, ale mistrzostwo świata było moim największym celem. Walczyłem o to. W trakcie pięciu mistrzostw świata, w ciągu 16 lat, zawsze u boku znakomitych graczy i wspierany przez miliony Portugalczyków, dawałem z siebie maksumim. Zostawiłem wszystko na boisku. Nigdy nie przestałem walczyć i nigdy nie zrezygnowałem z tego marzenia. Niestety wczoraj sen się skończył. – napisał gwiazdor.
– Nie warto reagować na gorąco. Chcę tylko, żeby wszyscy wiedzieli, że wiele zostało powiedziane, wiele spekulowano, ale moje oddanie Portugalii nie zmieniło się ani na chwilę. Zawsze byłem osobą walczącą o wspólny cel i nigdy nie odwróciłbym się od mojego kraju. Na razie nie ma wiele więcej do powiedzenia. Dziękuję, Portugalio. Marzenie było piękne, dopóki trwało. Teraz pora na indywidualne wnioski. – skwitował.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…