Ta ostatnia niedziela! Kończą się eliminacje w „polskiej” grupie
To
już finisz eliminacji Euro 2016. 11 października zakończy się
walka o przepustki do finałów mistrzostw Europy w trzech grupach. W
każdej z nich pozostały jeszcze do obsadzenia miejsca premiowane
awansem, a to oznacza, że niedzielny wieczór dostarczy ogromnych
emocji.
Thomas Mueller i jego koledzy z reprezentacji Niemiec zakończą eliminacje Euro 2016 meczem z Gruzją (foto: Ł. Skwiot)
Dla
nas najważniejsze będą oczywiście wydarzenia na Stadionie
Narodowym. Reprezentacje Polski i Irlandii, które przed ostatnią
kolejką eliminacji mają po 18 punktów, w bezpośrednim starciu
rozstrzygną kwestię awansu. Kto wygra w Warszawie, ten pojedzie do
Francji. Wynik 0:0 lub 1:1 premiować będzie zespół Adama Nawałki,
ale już każdy inny remis zapewni miejsce na Euro Irlandczykom.
Nieoczekiwanie
przed ostatnią serią gier awansu w kieszeni nadal nie mają Niemcy.
Mistrzowie świata mogli zapewnić sobie miejsce w finałach już w
czwartek, ale nie zdołali wywalczyć nawet punktu w Dublinie. Mimo
przegranej 0:1 z Irlandią, zespół prowadzony przez Joachima Loewa
utrzymał pozycję lidera grupy D. To sprawia, że do wywalczenia
przepustek na Euro 2016 nasi zachodni sąsiedzi potrzebują
przynajmniej remisu w meczu u siebie z Gruzją. Gdyby jednak w Lipsku
doszło do sensacji i Niemcy ulegliby podopiecznym Kachabera
Cchadadze, a Polska oraz Irlandia podzieliłyby się punktami,
wówczas Die Mannschaft mogliby ukończyć kwalifikacje dopiero na
trzecim miejscu w tabeli! To jednak bardzo mało prawdopodobny
scenariusz, bowiem w historii reprezentacja Niemiec wygrała
wszystkie dotychczasowe mecze z Gruzją i nic nie wskazuje na to, aby
ta passa miała zostać przerwana w niedzielę. Tym bardziej, że
drużyna z Kaukazu w tych eliminacjach potrafiła pokonać na
wyjeździe jedynie Gibraltar.
Meczem
o przysłowiową pietruszkę będzie starcie Gibraltaru ze Szkocją.
Gospodarze na pewno zakończą rywalizację na ostatnim miejscu w
grupie, zaś goście przyjadą do Faro pozbawieni już jakichkolwiek
nadziei na awans do mistrzostw Europy. Brak wygranej w czwartkowym
spotkaniu z Polską (2:2) sprawił, że ekipa Gordona Strachana nie
ma już szans nawet na udział w barażach.
Jednego
finalistę wyłoniły dotychczasowe zmagania w grupie F. Na Euro na
pewno uda się reprezentacja Irlandii Północnej, która w ostatniej
kolejce zmierzy się w Helsinkach z grającą już tylko o prestiż
Finlandią. Korespondencyjną walkę o awans stoczą natomiast Rumuni
i Węgrzy. Ci pierwsi spotkają się na wyjeździe z Wyspami Owczymi,
zaś drudzy staną w Pireusie naprzeciw reprezentacji Grecji. W nieco
lepszej sytuacji jest Rumunia, która aktualnie wyprzedza Węgry o
jeden punkt. Niewykluczone jednak, że nawet jeśli Madziarom nie uda
się przeskoczyć w tabeli ich wschodnich sąsiadów, to i tak pojadą
oni na mistrzostwa Europy. Drużyna, w której grają m.in. Nemanja
Nikolić, Tamas Kadar oraz Richard Guzmics, ma bowiem spore szanse na
wygranie klasyfikacji zespołów z trzecich miejsc w grupach.
11
października będzie ostatnim dniem rywalizacji także w grupie I.
Mająca już zagwarantowany awans Portugalia zmierzy się na
wyjeździe z Serbią. Selekcjoner Fernando Santos, który dzień
przed meczem obchodził swoje 61 urodziny, traktuje zawody w
Belgradzie czysto towarzysko. Świadczy o tym fakt, że trzej
podstawowi zawodnicy portugalskiej drużyny narodowej – Cristiano
Ronaldo, Tiago oraz Ricardo Carvalho – dostali już wolne i nie
znajdą się w składzie na niedzielne spotkanie.
Diametralnie
odmienne nastroje będą panowały w Erywaniu. Tam Armenia podejmie
Albanię w meczu o ogromną stawkę dla zespołu gości. Jeśli
piłkarze Giovanniego De Biasiego zwyciężą, wtedy wyprzedzą w
tabeli reprezentację Danii i po raz pierwszy w historii wystąpią na
mistrzostwach Europy. Remis lub porażka Albańczyków sprawi, że
zakończą oni eliminacje na miejscu barażowym. Łatwego zadania z
pewnością nie będzie miał sędzia Szymon Marciniak, który
poprowadzi spotkanie w stolicy Armenii.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.