We Wrocławiu tuż przed losowaniem par kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Europy obawiano się, że Śląsk trafi na rywala z najwyższej półki. Mimo że tak się nie stało, Orest Lenczyk i tak jest bardzo ostrożny w formułowaniu ocen.
– Tamtejsza piłka poziomem jest zbliżona do ligi bułgarskiej, z której przedstawicielem zmierzyliśmy się w poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Europy. Wydaje mi się nawet, że Rumunia pod względem piłki ligowej stoi odrobinę wyżej niż Bułgaria – sądzi Lenczyk. Jak dodaje trener w najbliższy weekend jeden z jego asystentów poleci do Rumunii, aby rywala obserwować na żywo.
Paweł Kapusta, Piłka Nożna źródło: Przegląd Sportowy
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.