Stomil w obecnym sezonie gra nadspodziewanie dobrze i przed dzisiejszym meczem zajmował dobrą, czwartą pozycję. Olsztyńska ekipa miała osiem punktów przewagi nad jedenastą w stawce Miedzią.
Nic więc dziwnego, że Stomil grając przed własną publicznością był zdecydowanym faworytem tego spotkania. Jednak gospodarze nie potrafili atutu własnego boiska przełożyć na sytuacje podbramkowe. Wszystko wskazywało na to, że sobotni mecz zakończy się bezbramkowym remisem.
Tak się ostatecznie nie stało. To Miedź w ostatniej minucie meczu zapewniła sobie komplet punktów. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasz Midzierski uderzeniem głową dał swojej drużynie zwycięstwo.