Reprezentacja Polski kobiet rozgrywa właśnie mecz z Albanią w ramach eliminacji mistrzostw świata. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że sześć zawodniczek powołanych nie mogło wystąpić w tym spotkaniu.
(fot. Kacper Kirklewski/400mm)
Dlaczego selekcjoner MiłoszStępiński nie mógł skorzystać z PaulinyDudek, AgatyTarczyńskiej, SylwiiMatysik, DżesikiJaszek, AgnieszkiJędrzejewicz oraz MadisonSolow? Sześć zawodniczek nie zostało zgłoszonych do rozgrywek…
Kto odpowiada za ten bałagan? Administrator kadry, który nie dosłał zgłoszeń sześciu piłkarek na mecz eliminacyjny. Wszystkich zawodniczek zabrakło w ostatnim spotkaniu o stawkę, które odbyło się pod koniec listopada ubiegłego roku.
Od tamtej pory Polki rozgrywały tylko mecze towarzyskie, w których zgłoszenia nie były potrzebne. Administrator zapomniał i powstała sytuacja kryzysowa.
Sztab kadry postanowił powołać „last minute”… EmilięZdunek, która kilkanaście dni temu nie znalazła się na liście powołanych. Pomocniczka Górnika Łęczna dołączyła do koleżanek zaledwie na kilka godzin przed meczem.
Dlaczego zdecydowano się powołać jeszcze jedną piłkarkę? Gdyby Zdunek nie dojechała, selekcjoner Stępiński mógłby skorzystać tylko z… trzech rezerwowych. W tym tercecie byłaby także jedna bramkarka, więc pole manewru byłoby maksymalnie ograniczone.
Najbardziej szkoda braku występu Dudek i Tarczyńskiej. To kluczowe zawodniczki biało-czerwonych, które są silnymi punktami reprezentacji Polski. Z kolei dla Matysik, Jaszek, Jędrzejewicz i Solow mogłaby być to doskonała okazja na pokazanie się selekcjonerowi. Albania to słaby rywal i każdy spodziewał się w nim zwycięstwa biało-czerwonych kilkoma bramkami
Za kilka dni nasze kadrowiczki czeka kolejny bardzo ważny mecz – tym razem ze Szkotkami i raczej nie ma się co spodziewać, że szkoleniowiec będzie robił niespodzianki.
Polski Związek Piłki Nożnej ma wydać specjalny komunikat dotyczący tej sytuacji.
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.