Od kilku dni w całym kraju trwa gorąca dyskusja na temat tego, kto powinien być pierwszym bramkarzem reprezentacji Polski w trakcie finałów mistrzostw Europy. Do tej pory wydawało się, że „jedynką” będzie Łukasz Fabiański, jednak po meczu z Holandią szala zaczęła przechylać się na korzyść Wojciecha Szczęsnego.
Czy Wojciech Szczęsny tuż przed Euro wywalczył sobie miejsce w bramce? (foto: Ł.Skwiot)
W czwartek cytowaliśmy Arkadiusza Onyszkę, który uważa, że to Fabiański powinien być pierwszym wyborem Adama Nawałki. Swoje trzy grosze w sprawie dorzucił inny były bramkarz, a przy okazji ojciec Wojciecha Szczęsnego – Maciej. Jego zdaniem, selekcjoner musi postawić właśnie na jego syna.
– Może jako ojciec nie jestem do końca obiektywny, ale kibicuje Wojtkowi z całego serca, żeby był we Francji „jedynką” naszej kadry – powiedział Szczęsny, którego cytuje „Przegląd Sportowy”.
Zdaniem Szczęsnego seniora, Wojtek wypadł podczas spotkania z Holandią bardzo dobrze, a przy straconych golach nie miał większych szans. W jego opinii, selekcjoner będzie podejmował swoją decyzję na podstawie obserwacji z Arłamowa i aktualnej formy, ale nie tego co działo się w trakcie eliminacji do turnieju.
– Przy wyborze numeru jeden ważna była też postawa na treningach w Arłamowie. Kto był lepszy, tego nie wiemy. Taką wiedzę może mieć tylko sztab reprezentacji. Istotne będzie również zdanie kolegów z obrony. To oni mają się czuć pewnie i ich sugestie będą istotne. Prawda jest jednak taka, że i Artur Boruc też nie jest gapą. Gdyby skończyło się na ciągnięciu patyczków… zapewne również nie byłoby źle – dodał.
Adam Nawałka swoją decyzję odnośnie obsady bramki ogłosi po towarzyskim meczu z Litwą.
Stoper z Ekstraklasy dostanie powołanie do reprezentacji Polski?
Już jutro selekcjoner Jan Urban ma ogłosić powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski. Według najnowszych informacji ma się na nim pojawić zdolny obrońca z PKO BP Ekstraklasy.
Koniec z tym wstydem! Reprezentacja Polski przestanie być bezdomna!
Polski Związek Piłki Nożnej wydzierżawił boisko do treningów dla reprezentacji Polski. To oznacza, że kadra wkrótce skończy tułaczkę pomiędzy różnymi obiektami, a trenować będzie w jednym miejscu. O szczegółach opowiada Przemek Pawlak.