Znany włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio poinformował, że jednym z priorytetów SSC Napoli na zbliżające się lato będzie sprowadzenie do klubu nowego bramkarza. Piłkarzem znajdującym się na liście życzeń Maurizio Sarriego jest m.in. Wojciech Szczęsny.
Wojciech Szczęsny na celowniku Napoli (fot. Łukasz Skwiot)
W Neapolu doszli do wniosku, że czas doświadczonego Pepe Reiny już minął i jeśli drużyna ma w kolejnym sezonie walczyć o zdetronizowanie Juventusu, to musi znaleźć dla Hiszpana klasowego następcę. Już kilka tygodni temu z przejściem do Napoli łączono własnie Szczęsnego, a informacje te potwierdził wspomniany Di Marzio, który zazwyczaj korzysta z wiarygodnych źródeł, a jego doniesienia często się potwierdzają.
Przypomnijmy, że Wojciechowi Szczęsnemu wraz z końcem sezonu kończy się wypożyczenie do Romy. Stołecznego klubu nie będzie stać na wykupienie Polaka i ten będzie musiał w lecie wrócić do Arsenalu. Bardzo możliwe, że Arsene Wenger da 27-latkowi drugą szansę i sprawdzi jak ten spisze się w rywalizacji z Petrem Cechem.
Nie można jednak wykluczyć, że jeśli na The Emirates wpłynie w sprawie Szczęsnego dobra oferta (mówi się o kwocie rzędu 15 milionów euro), to w Arsenalu zgodzą się na transfer.
Oprócz Wojciecha Szczęsnego, na krótkiej liście życzeń Napoli mają się znajdować Łukasz Skorupski, który grał w tym sezonie na wypożyczeniu z Romy do Empoli; Bernd Leno z Bayeru Leverkusen i Neto z Juventusu.
Szczęsny wystąpił w tym sezonie w 38 spotkaniach na wszystkich frontach w barwach Romy. W tym czasie udało mu się zachować czternaście czystych konto. Jeśli zaś chodzi o Skorupskiego, to ten zagrał w 35 meczach i zdołała zagrać w dziesięciu spotkaniach „na zero”.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.