– Fatalnie zaczyna się ten sezon – powiedział po przegranym meczu z Legią Warszawa szkoleniowiec Cracovii Kraków, Jurij Szatałow. Trener „Pasów” nie ukrywał swojego rozczarowania, tym bardziej, że była to już druga porażka jego zespołu w tym sezonie. Druga poniesiona na własnym boisku.
– Legia była lepszym zespołem, ale bramki straciliśmy niefortunnie i w efekcie musieliśmy zmienić całą grę. Na razie nie możemy złapać rytmu, takiego, którego oczekujemy od zawodników. Nie możemy wyprowadzać szybkich, składnych akcji. Postaramy zmobilizować się na kolejne mecze, bo przed nami trzy ciężkie wyjazdy – wyznał Szatałow.
– Bramka na 0:3? Przed meczem rozmawialiśmy o golu, który straciliśmy z Koroną, wszystko było rozpisane, chłopaki wiedzieli jak zachować się w takiej sytuacji, a mimo to znowu popełniamy dokładnie ten sam błąd. To mój problem. Nie wpadamy w nastrój, że to koniec świata, Wychodziliśmy z gorszej sytuacji i z każdym meczem nasza gra będzie wyglądała lepiej – dodał.
– Problem w grze defensywnej? Nie tylko. Mamy problemy z wyprowadzaniem akcji ofensywnych. Bardzo łatwo tracimy piłkę. Przed nami dużo pracy – zakończył Szatałow.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.