Szalony mecz na Balaidos. Gole Ronaldo dały Realowi wygraną
Real Madryt pokonał na Estadio Balaidos Celtę Vigo 2:1. Mecz trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty, a jego bohaterem został strzelec dwóch bramek dla Los Blancos, Cristiano Ronaldo.
Królewscy bardzo długo męczyli się z niżej notowanym przeciwnikiem i chociaż w pierwszej połowie mieli dwie bardzo dobre okazje (setka Callejona i strzał w poprzeczkę Ronaldo), to bramki nie strzelili. Gospodarze nie pozostawali jednak dłużni Realowi, ale przy uderzeniach Iago Aspasa i Alexa Lopeza bardzo dobrze bronił Diego Lopez.
Szybkie tempo, dużo okazji podbramkowych, a brakowało stempla w postaci bramek. Tych doczekaliśmy się dopiero po godzinie gry, kiedy to Cristiano Ronaldo wykorzystał zamieszanie w polu karnym Celty i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
Goście nie cieszyli się jednak zbyt długo z prowadzenia. Sześćdziesiąt sekund później bardzo dobrze pod bramką Realu zachował się Aspas, który przyjął piłkę ze skrzydła i natychmiast oddał strzał. Futbolówka odbiła się jeszcze od nóg Pepe i zmyliła rozpaczliwie interweniującego Lopeza.
W 72. minucie wszystko wróciło jednak do normy. Szarżującego Ricardo Kakę we własnym polu karnym wyciął Javi Varas i sędzia Estrada nie miał wyboru, musiał wskazać na „wapno”. Pewnym egzekutorem karnego okazał się Ronaldo. Jak się okazało, było to trafienie na wagę wygranej Los Blancos na Estadio Balaídos.