Gracze SSC Napoli wracają z Sycylii z kompletem punktów. W sobotę strzelili Palermo trzy bramki, a przy jednej z nich udział miał Piotr Zieliński.
Obaj Polacy z Napoli wystąpili ostatnio w spotkaniu reprezentacji Polski z Kazachstanem (2:2). O ile Zieliński zaliczył nie najgorszy mecz, o tyle Arkadiusz Milik pokazał niewiele dobrego. Napastnik zmarnował dwie kapitalne szanse na strzelenie bramki.
W Serie A jednak Milik to zupełnie inny zawodnik. 22-latek ma za sobą znakomity mecz na Stadio San Paolo, gdzie Napoli wygrało z Milanem 4:2, a Polak dwa razy wpisał się na listę strzelców. Nie mogło więc dziwić, że i dziś wyszedł na boisko w podstawowym składzie. Większym zaskoczeniem było puszczenie od początku w bój Zielińskiego.
Na Sycylii goście dominowali od samego początku. Palermo skupiło się na obronie i pierwszą połowę udało mu się przetrwać bez strat. Po zmianie stron jednak Azzurri zamienili efektowność na efektywność. Tuż po wznowieniu Marek Hamsik strzelił pierwszego gola dla swojego zespołu.
Minęło kilka chwil i było juz 2:0 dla Partenopei. Tym razem Lorenzo Insigne zagrał wprost na głowę Jose Callejona, a ten podwyższył prowadzenie przyjezdnych.
Po godzinie gry z niewielkim okładem wreszcie dał o sobie znać jeden z Polaków. Zieliński przed polem karnym bardzo przytomnie podał do Callejona, a ten bez żadnego problemu trafił na 3:0. Chwilę potem z boiska zszedł Milik, który w pierwszej połowie miał przynajmniej dwie okazje, by wpisać się na listę strzelców.
Wynik do końca nie uległ już zmianie. Napoli w tabeli ogląda plecy Juventusu, który pewnie wygrał w sobotę z Sassuolo (3:1).
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.