Marcin Kamiński wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie Stuttgartu. Polski defensor wybiegł w wyjściowej „jedenastce” na starcie z Herthą Berlin.
Jesienią kiedy Kamiński był w pełni sprawności, to zazwyczaj wybiegł w pierwszym składzie swojej drużyny. W pewnym momencie jego sytuacja się skomplikowała i pozycja Polaka w Stuttgarcie przed wiosenną rundą stała pod znakiem zapytania.
Stuttgart, który znajdował się nad strefą spadkową, odniósł nad Herthą bardzo cenne zwycięstwo. O losach meczu zadecydowało trafienie samobójcze Niklasa Starka w 78. minucie spotkania.
Kamiński na murawie spędził pełne 90 minut i był bardzo pewnym punktem swojego zespołu. Już w pierwszych pomeczowych ocenach Polak uznawany był za najlepszego zawodnika w swoim zespole.
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.