Derby Glasgow dla Rangersów! Podopieczni Stevena Gerrarda pokonali na swoim terenie Celtic (1:0), dzięki czemu zrównali się z nim punktami w ligowej tabeli. Walka o mistrzostwo Szkocji nabiera coraz większych rumieńców.
Święta wojna w Glasgow dla Rangersów (fot. Russel Chayne / Reuters)
Sytuacja przed sobotnim meczem była jasna i klarowna. Zwycięstwo Celtiku sprawiłoby, że jego przewaga nad Rangersami w ligowej tabeli urosłaby do sześć punktów. Gdyby z kolei pełną pulę zgarnęli gospodarze, wtedy zrównaliby się oni z liderem i wysłali jasny sygnał, że chcą po wielu latach odzyskać tytuł mistrzowski.
Mecz, co nie może za bardzo dziwić, ponieważ jest to sól Old Firm Derby, od początku był niezwykle wyrównany, a piłkarze obu drużyn w żadnej akcji nie odstawiali nogi. Jeśli pod uwagę brać jedynie aspekty czysto piłkarski, to tu dużo lepiej prezentowali się Rangersi, którzy chcieli za wszelką cenę wykorzystać atut własnego boiska i gorąco dopingujących fanów.
Przewagę udało się przekuć na gola w 30. minucie. To właśnie wtedy w pole karne Celtiku wpadł Ryan Kent, który pod linią końcową boiska nawinął rywala na prosty zwód i wyłożył piłkę do Ryana Jacka. Ten uderzył płasko, a futbolówką po tym jak przeszła miedzy nogami jednego z obrońców wpadła do siatki. Zaskoczony Craig Gordon nie zdążył zareagować.
„The Bhoys” próbowali odpowiedzieć, ale brakowało im argumentów. Efekt? W ciągu całego meczu goście zdołali oddać zaledwie jeden celny strzał, co wiele mówi o ich ofensywnych możliwościach na Ibrox Park.
Jeśli zaś chodzi o Rangersów, to ci mieli swoje okazje ku temu, by podwyższyć rezultat i dużo wcześniej przypieczętować swoje zwycięstwo. Świetnie spisywał się jednak wspomniany Gordon, który uchronił swoją drużynę przed dużo bardziej dotkliwą porażką.
Wynik ostatecznie zmianie już nie uległ i po końcowym gwizdku arbitra ze zwycięstwa mogli się cieszyć piłkarze Rangersów, którzy mają już w ligowej tabeli tyle samo punktów co Celtic (i jeden mecz rozegrany więcej).
Warto dodać, że było to pierwsze zwycięstwo Rangersów nad Celtikiem od sześciu lat.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.