Jakub Świerczok od bardzo długiego czasu leczy kontuzje. To już drugie zerwanie więzadeł w lewym kolanie. – Liczę, że zagram w tym sezonie w jakimś meczu – mówi z nadzieją piłkarz.
Świerczok w listopadzie rozpoczął indywidualne treningi. Jak dobrze pójdzie, w kwietniu zacznie trenować z drużyną rezerw.
– Na razie głównie biegam, zaczynam też kopać piłkę – mówi Świerczok. – Dalszych celów sobie nie stawiam. Ostatnie półtora roku nauczyło mnie pokory. Czasem tak sobie myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Może te kontuzje były potrzebne, żeby w końcu dojrzał? – zastanawia się napastnik.
– Wiele zrozumiałem, można powiedzieć, że się ogarnąłem. Wiem, że wcześniej coś mnie blokowało i nie mogłem wykorzystać całego potencjału, ale to się zmieni – zapowiada.
– Kontrakt z Kaiserslautern mam do czerwca przyszłego roku, ale na razie nie zastanawiam się, co będzie w przyszłości. Najbardziej chcę odkleić łatkę piłkarza podatnego na kontuzje, na tym się skupiam. Regularne chodzę też na lekcje niemieckiego, żeby być przygotowany, gdybym miał zostać w tym kraju – mówi Świerczok.
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.