Świderski mógł trafić do Widzewa już zimą? „Były rozmowy”
Karol Świderski stał się bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów tego lata. Były gracz Panathinaikosu zasilił Widzew Łódź, który wysłał jasny sygnał, że w nowym sezonie nie ma zamiaru znów walczyć o utrzymanie.
Po sześciu i pół roku Karol Świderski znów będzie występować na boiskach Ekstraklasy. Zawodnik reprezentacji Polski dołączył do innych kadrowiczów w Widzewie: Przemysława Wiśniewskiego i Bartłomieja Drągowskiego.
„ROZMOWY TRWAŁY JUŻ W ZIMĘ”
29-latek w czasie pobytu poza granicami naszego kraju zdołał sięgnąć po pierwsze trofea w karierze. Z PAOK-iem Saloniki Świderski zdobył mistrzostwo Grecji w 2019 roku, a także dwukrotnie krajowy puchar (2019, 2021).
W kolejnych latach reprezentował jeszcze barwy Charlotte FC, Hellasu Verona i Panathinaikosu Ateny. Z kolei w Widzewie ma być godnym rywalem dla Sebastiana Bergiera, który w poprzednim sezonie był podstawowym napastnikiem łodzian.
Świderski o powrocie do kraju myślał już od dłuższego czasu. W rozmowie z TVP Sport zdradził, że prowadził rozmowy z Legią Warszawa, a zimą rozpoczął się temat przenosin do Widzewa. W transferze pomógł mu również fakt, że wcześniej klub zasilili m.in. Bartłomiej Drągowski oraz Przemysław Wiśniewski.
– Jestem w dobrej formie i mam nadzieję, że pokażę to również na boisku. Cieszę się, że wróciłem, bo już myślałem o tym od jakiegoś czasu. Już pół roku temu pojawił się temat Widzewa, a wcześniej trwały jeszcze rozmowy z Legią. Natomiast transfery Drągowskiego i Wiśniewskiego pokazują tutejsze ambicje, więc widać przestrzeń na osiągnięcie sukcesu – mówił Świderski.
Sensacyjna posada byłego trenera Pogoni! Thomasa Thomasberga selekcjonerem?
Thomas Thomasberg jakiś czas temu przestał pełnić rolę pierwszego trenera w Pogoni Szczecin. Duński trener jest teraz łączony z reprezentacją, która odpadła z mistrzostw świata.
Makan Aiko znalazł się na celowniku Motoru Lublin. Francuz jest obecnie wolnym zawodnikiem, a ostatnie pół roku spędził pod batutą Goncalo Feio w portugalskiej Tondeli.