Danijel Subasić został rekordzistą mistrzostw świata pod względem liczby rzutów karnych obronionych w konkursie jedenastek.
Bramkarz reprezentacji Chorwacji jest jednym z cichych bohaterów drużyny, która dotarła już do półfinału mistrzostw świata w Rosji. 33-letni zawodnik AS Monaco w sobotnim ćwierćfinale obronił w serii rzutów karnych strzał Fiodora Smołowa już w pierwszej kolejce. Później jeszcze Mario Fernandes nie trafił w bramkę, a Chorwaci byli skuteczni i to oni awansowali dalej kosztem gospodarzy turnieju.
Chorwacja także w 1/8 finału potrzebowała serii rzutów karnych, by wywalczyć awans. W spotkaniu z Danią Subasić obronił strzały Christiana Eriksena, Lasse Schoene i Nicolaia Joergensena. Wyrównał tym samym rekord Ricardo, który w 2006 roku także obronił trzy rzuty karne w jednym meczu.
Cztery obronione jedenastki w seriach rzutów karnych podczas mundiali stawiają zaś Subasicia nie pierwszym miejscu w historii wspólnie z HaraldemSchumacherem i Sergio Goycocheą. Niemiec odbił piłki po dwóch strzałach Francuzów w 1982 roku i dwóch kopnięciach Meksykanów cztery lata później. Argentyńczyk zaś był bohaterem mundialu w 1990 roku. „Albicelestes” po rzutach karnych wyeliminowali w ćwierćfinale Jugosławię, a w półfinale Włochy. Goycochea obronił w tym meczach cztery rzuty karne w seriach po dogrywkach.
Subasić będzie miał okazję poprawić swoje osiągnięcia, bo w Rosji zagra jeszcze w dwóch meczach. Najpierw w środę Chorwacja zmierzy się w półfinale z Anglią. Następnie w finale mistrzostw świata lub meczu o trzecie miejsce bałkański zespół będzie rywalizował z Francją lub Belgią.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.