Strzał życia na wagę remisu! Polska zremisowała z Nigerią
Reprezentacja Polski zremisowała 2:2 z Nigerią. Gole dla Biało-Czerwonych zdobywali Kacper Potulski oraz Przemysław Wiśniewski po kapitalnym strzale z dystansu.
Po niedzielnej porażce 0:2 z Ukrainą nastroje wokół kadry zrobiły się dość minorowe. Biało-Czerwoni przegrali, a w dodatku odbiegali determinacją od naszego rywala. We Wrocławiu dostaliśmy dobitne potwierdzenie, że nasze zachowania w defensywie nie stoją na odpowiednim poziomie.
BŁĘDY W OBRONIE I GOL DEBIUTANTA
Jak to zwykle bywa, po oblaniu egzaminu ma się jeszcze do dyspozycji drugi termin. Mecz z Nigerią miał pokazać, że porażka z Ukrainą, to tylko wypadek przy pracy i w drugim sparingu poprawi się zwłaszcza gra w obronie.
Niestety już pierwsze minuty pokazały, że za wiele się nie zmieniło. Zmieniona prawie cała trójka stoperów wraz z Kamilem Grabarą w bramce popełniała zbyt dużo błędów w rozegraniu. A przy lepszej skuteczności gości, mogło się to zakończyć szybkim prowadzeniem Nigerii.
Ostatecznie w 23. minucie przyjezdni z Afryki dopięli swego i objęli prowadzenie. Spóźniona reakcja naszych defensorów sprawiła, że Nigeryjczycy, tak jak Ukraina przy drugim golu, wjechali z piłką do pustej bramki. Na szczęście w doliczonym czasie gry Polacy zdołali wyrównać, a swojego premierowego gola strzelił Kacper Potulski.
W przeciwieństwie do pierwszej połowy, po przerwie nie działo się już zbyt wiele. Spadła intensywność i zmniejszyła się liczba strzałów na bramkę z obu stron. Jedyną znakomitą szansę przed ostatnim kwadransem miał Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski jednak nie skorzystał z błędu rywala i na tablicy wciąż widniał remis 1:1.
Nieuchronnie spotkanie zmierzało ku remisowi, aż w zupełnie niegroźnej sytuacji, wprowadzony z ławki Kozłowski zagrał piłkę ręką. Po analizie VAR arbiter wskazał na rzut karny, który na gola zamienił Onuachu.
Niespełna dwie minuty później po stałym fragmencie znów w doskonałej sytuacji znalazł się Lewandowski. Niestety, ale po raz kolejny górą w tym starciu był bramkarz z Nigerii. Biało-Czerwoni ostatecznie wyrwali remis po fenomenalnym uderzeniu z dystansu Przemysława Wiśniewskiego. Polska zremisował z Nigerią 2:2 i teraz może czekać na start Ligi Narodów we wrześniu.