Strachan: Pracowaliśmy przez cały rok, a tu coś takiego
Dumny – choć nie do końca zadowolony – z czwartkowego meczu ze Szkocją jest Adam Nawałka. Selekcjoner gospodarzy, Gordon Strachan, przyznaje natomiast, że odczuwa spory niedosyt.
Szkoci dwa razy cieszyli się ze zdobycia bramki. Ich radość była przedwczesna (foto: Ł. Skwiot)
Piłkarze byłego trenera Celtiku przebudzili się pod koniec pierwszej części meczu, gdy Matt Ritchie strzelił pięknego gola na 1:1. W drugiej połowie Szkoci wyszli na prowadzenie, ale na szczęście Polacy walczyli do końca. W ostatniej akcji spotkania jeden punkt biało-czerwonym zapewnił Robert Lewandowski.
– Jestem ogromnie rozczarowany – przyznaje Strachan. – Pracowaliśmy ciężko przez cały rok, a tu w ostatnich sekundach meczu dzieje się coś takiego. Rok pracy. Nie pamiętam, byśmy mieli szczęście. Wszystko musieliśmy wywalczyć sami – narzeka selekcjoner reprezentacji Szkocji.
– Grupa dała z siebie tyle, ile mogła. Tak to w tym momencie widzę. Trochę mi ich szkoda, bo dali z siebie tak wiele i strzelili dwie piękne bramki. Jestem z nich dumny. Mieli nieco pecha – kończy Strachan.
W ostatniej kolejce Szkoci zmierzą się z Gibraltarem, natomiast Polacy zagrają na Stadionie Narodowym z Irlandią.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.