Wojciech Stawowy nie należał do najszczęśliwszych ludzi po sobotnim spotkaniu Cracovii z Pogonią Szczecin. Nie mogło jednak być inaczej skoro Pasy przegrały na własnym boisku 0:1.
– Bardzo żal tych straconych punktów. Myślałem, że po zwycięstwie we Wrocławiu będziemy w stanie kontynuować zdobycz punktową. Stworzyliśmy dużo dogodnych sytuacji, by strzelić i nie przegrać. Szwankowała skuteczność i dobrze bronił bramkarz Pogoni – powiedział Stawowy.
– Chcieliśmy wygrać i podtrzymać zaczynającą się dobrą passę. Chcemy zdobywać punkty. Mecz był szybki i dobry do oglądania i szkoda, że nie mogło być na nim kibiców. Pogoń wykorzystała to co miała. Robak dobrze wypracował sytuację i zamienił na rzut karny. Później Pogoń dobrze broniła się. Sytuacja „sam na sam” Robaka była konsekwencją naszego grania na „hurra” do przodu pod koniec. Jeśli chcemy wygrywać, musimy wykorzystywać sytuacje – dodał.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.
Dlaczego Górnik może zostać mistrzem Polski Oto trzy argumenty [WIDEO]
Wicemistrzowie Polski oraz zdobywcy krajowego pucharu zachwycają w obecnej kampanii Ekstraklasy. Piłkarze Michala Gasparika dotrzymują kroku Lechowi Poznań, a także nie mają prawa czuć się gorsi od skutecznej w tym sezonie Legii Warszawa. Dlaczego zatem to właśnie Górnik może wygrać mistrzostwo?