We wczesne sobotnie popołudnie na zapleczu Bundesligi odbyło się starcie z udziałem dwóch Polaków. Po raz kolejny udanie w Niemczech zaprezentował się w Jakub Kosecki.
Jakub Kosecki strzelił w sobotę bramkę dla SV Sandhausen (foto: Łukasz Skwiot)
Pomocnik do ekipy SV Sandhausen jest wypożyczony z warszawskiej Legii, w której nie mógł odnaleźć formy. W Niemczech jednak spisuje się obiecująco. W barwach nowego klubu zaliczył już 10 spotkań, a jedenaste miał rozegrać w sobotę.
Zgodnie z przewidywaniami 25-latek wyszedł na boisko w podstawowym składzie. Kibice Sandhausen mieli nadzieję, że Polak po raz drugi w tym sezonie wpiszę się na listę strzelców.
Już po kilku minutach meczu z St. Pauli goście wyszli na prowadzenie. Bohaterem bramkowej akcji został właśnie Kosecki. Fatalny błąd popełnił pomocnik gospodarzy, Marc Rzatkowski, a piłkę przejął Andrew Wooten. Amerykanin podał do byłego piłkarza Legii, który bez problemu trafił do bramki St. Pauli.
Drużyna z Waldemarem Sobotą w składzie nie miała nawet czasu się podnieść, ponieważ chwilę później goście podwyższyli prowadzenie. Gol honorowy dla gospodarzy padł dopiero po zmianie stron. Na kwadrans przed końcem na 1:2 strzelił Kyoung-Rok Choi. Ostatecznie sobotnie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Sandhausen.
Kosecki przebywał na boisku do 57. minuty, natomiast Sobota opuścił plac gry na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem.
Oskar Pietuszewski trafi do giganta?! Polak wysoko na liście
Oskar Pietuszewski już po raz kolejny jest łączony z wielką marką. Według najnowszych doniesień, reprezentant Polski może niebawem dołączyć do Bayernu Monachium.