– W końcówce nie było sensu, żebyśmy rzucali się do ataków, bo odsłonięcie się dawało Wiśle szanse na kontrę – oceniał niedzielne spotkanie trener Śląska Stanislav Levy.
– Chcieliśmy żeby trzy punkty zostały we Wrocławiu, ale się nie udało. Muszę jednak powiedzieć, że moja drużyna po ciężkim pucharowym starciu pokazała dzisiaj charakter. Musieliśmy przed meczem dokonać kilku zmian, bo wiemy jak to wygląda, problem z rotacją pozostaje niezmienny. Bardzo chcieliśmy wygrać, ale też nie mogę powiedzieć złego słowa na moją drużynę. W końcówce nie było sensu, żebyśmy rzucali się do ataków, bo odsłonięcie się dawało Wiśle szanse na kontrę i nie mielibyśmy nawet punktu – tłumaczył Levy.
– Nigdy nie krytykuję zawodników na konferencjach prasowych, zawsze rozmawiam z nimi osobiście i wtedy przekazuję uwagi. Oded Gavish zagrał niezły mecz, jak na debiut w Śląsku, ale oczekuję od niego jeszcze więcej – przyznał trener Śląska.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.