Przypomnijmy, że na obiekcie w Poznaniu, jednej z aren EURO 2012 wykryto przed kilkoma tygodniami poważne wady. Jak się okazało, wykonawca zapomniał zainstalować specjalnych podkładek pomiędzy filarami i belką podtrzymującą trybunę, co doprowadziło do pęknięć.
W tak poważną fuszerkę robotników nie mógł uwierzyć Wojciech Ryżyński, architekt stadionu. – To zwykłe niechlujstwo. Podkładek nie dostarczono na czas, a ustalone terminy oddania obiektu na EURO goniły. Zdecydowano więc zamiast plastiku użyć papy. To był błąd. Tak budowało się w latach 60., później technologia poszła do przodu – powiedział podczas rozmowy z „Super Expressem”.
– Ani przez moment nie było groźby zawalenia trybuny – dodał Ryżyński. Koszt naprawy ma się zamknąć w kwocie 30 tysięcy złotych, a prace mają się zakończyć do 5 maja.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.