Przejdź do treści
„Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie”. Poznajcie Jesusa Imaza i jego żonę Marię [WYWIAD]

Polska Ekstraklasa

„Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie”. Poznajcie Jesusa Imaza i jego żonę Marię [WYWIAD]

Jesus Imaz od lat jest gwiazdą nie tylko Jagiellonii Białystok, ale całej Ekstraklasy. Sam Hiszpan uważa, że dobrą formę zawdzięcza żonie! No to sprawdźmy, ile w tym prawdy.

Paweł Gołaszewski

Jestem bardzo dumna z Jesusa, ale dla mnie, niezależnie od tego, w jakiej znajduje się formie sportowej, jest przede wszystkim moim mężem i tatą naszego synka – mówi Maria, żona Jesusa Imaza. – W Polsce ludzie widzą jak ciężko Jesus pracuje. On w zasadzie nieustannie jest w pracy. Czasami sama jestem zaskoczona niektórymi sytuacjami.

ŚWIETNY MĄŻ, TATA I PIŁKARZ

Czujesz się popularną mieszkanką Białegostoku?

M: Nie, choć wiem, że wielu ludzi mnie zna z uwagi na Jesusa. Zdarzają się oczywiście sytuacje, że ktoś podejdzie do mnie na mieście i chwilę porozmawiamy, ale jestem w cieniu.

A ty jesteś lepszym piłkarzem, mężem czy tatą?

Staram się być najlepszy w każdej z tych ról. W żadnej nie możesz pozwolić sobie na spadek formy – mówi Jesus. – Każda rola jest trudna, ale też zupełnie inna. Najtrudniejsze jest to, że kiedy gramy co trzy dni, a drugi sezon z rzędu tego doświadczamy, nie ma mnie ciągle w domu. Można powiedzieć, że jesteśmy ciągle w podróży, a Maria z Nico zostają często sami. Staram się każdą wolną chwilę poświęcać rodzinie. Lubimy razem wyjść do restauracji na obiad czy po prostu na spacer.

M: Jesus z każdej z tych ról wywiązuje się bardzo dobrze, choć najtrudniej jest mu być w dobrej formie piłkarskiej. Jako mąż i tata radzi sobie świetnie, staramy się z Nico wspierać go w każdej sytuacji.

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

Gdzie się poznaliście?

J: Na dyskotece w Hiszpanii. Byłem z przyjacielem na imprezie, kiedy zobaczyłem Marię, wiedziałem, że chcę z nią porozmawiać i poznać. Spotkaliśmy się, zaczęły się randki, tak to trwa od wielu lat.

M: Mieliśmy wtedy po siedemnaście lat! Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie. Na początku rozmawialiśmy jak przyjaciele. Szybko go polubiłam, to uczucie się rozwijało.

J: Efekt ciężkiej pracy…

M: To prawda!

Ile dziewczyn miałeś przed Marią?

J: Nie byłem w żadnym poważnym związku. Oczywiście, były jakieś nastoletnie znajomości, ale to Maria jest jedyną miłością!

TANCERZ NA BOISKU

Obecnie zdarza wam się wspólne wyjście na dyskotekę?

M: Nie, to nie nasz styl. Jesteśmy bardzo rodzinni, spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę, można powiedzieć, że korzystamy z hiszpańskiego Tardeo, czyli spotykamy się ze znajomymi, ale nie są to nocne imprezy. Umawiamy się na godzinę 16, posiedzimy trzy czy cztery godziny razem. Dyskoteki nie są dla młodych rodziców!

J: W trakcie sezonu spędzamy zbyt wiele czasu oddzielnie, więc chcemy być razem. Poza tym w Polsce jesteśmy sami, nie mamy wsparcia od rodziny, więc musimy sobie radzić. Zdarzają się oczywiście sytuacje, kiedy Nico zostanie z nianią na wieczór, ale nie chcemy, by były one częste. Raz na kilka miesięcy wystarczy.

Jesus jest dobrym tancerzem?

M: Absolutnie nie.

J: Nie potrafię tańczyć, nie mam poczucia rytmu, nie wiem, jak to się robi.

M: Znacznie lepiej tańczy na boisku!

RUTYNA

Macie jakieś rodzinne tradycje czy rytuały?

J: W Polsce staramy się spędzać sporo czasu z innymi Hiszpanami, którzy są w Jagiellonii. Trochę się nimi opiekujemy, ponieważ wiemy, jak trudno jest funkcjonować w Polsce zimą. Nie chodzi tylko o temperaturę czy śnieg, ale przede wszystkim o brak słońca. To jest trudne dla Hiszpanów. Kiedy jesteśmy w ojczyźnie, staramy się spotkać z wszystkimi naszymi najbliższymi przyjaciółmi i rodziną. W ciągu roku są to pojedyncze dni, kiedy możemy wspólnie zjeść kolację i pobyć ze sobą. Słowem – jesteśmy normalną rodziną, nie robimy żadnych szalonych rzeczy.

M: Funkcjonujemy jak znaczna większość rodzin. Rano trzeba zawieźć Nico do szkoły, później chcemy spędzać razem czas, trzeba coś przygotować w domu. Rutyna.

Czujecie się trochę jak rodzice młodych Hiszpanów w Jadze?

J: Zdecydowanie. Staram się im wszystko pokazać, pomóc, zawsze mogą do mnie zadzwonić, jeśli tylko czegoś potrzebują. Od niektórych jestem o dziesięć lat starszy, więc to różnica pokoleniowa, więc naprawdę czasami czuję się jak ich tata.

M: Ale to nam się podoba. Jesteśmy w Polsce wiele lat, przyzwyczailiśmy się do pewnych kwestii, a dla chłopaków są to zupełnie nowe rzeczy. I nie mówię tu tylko o wskazówkach, gdzie mogą dobrze zjeść, ale też o takich sprawach codziennych, jak choćby wizyta u lekarza. Szczególnie jest to ważne dla chłopaków, którzy mają dzieci i też muszą zatroszczyć się o swoje rodziny, nie tylko o siebie.

TRUDNY CZAS

Kiedy Jesus podjął decyzję o wyjeździe z Hiszpanii?

M: Pojawiła się możliwość transferu do Wisły Kraków, wiedzieliśmy, że jest to bardzo ciekawe wyzwanie. Zdecydowaliśmy, że Jesus spróbuje sił w Polsce, ale do Krakowa pojechał sam. Ja normalnie pracowałam, więc zostałam w Hiszpanii. Tak funkcjonowaliśmy przez rok, był to bardzo trudny czas. Staraliśmy się spotykać co najmniej jeden czy dwa weekendy w miesiącu, podróży było całkiem sporo.

J: Zdecydowanie za rzadko.

M: Generalnie przed wyjazdem Jesusa weekendy były dla mnie momentem, kiedy mogłam złapać oddech, odpocząć. Po jego wylocie do Polski były takie tygodnie, kiedy po prostu nie było nawet dnia na odpoczynek. Po zakończeniu pracy w piątek, pakowałam się i leciałam do Krakowa, aby spędzić z nim chociaż dwa dni. Później powrót, a w poniedziałek znowu do pracy. Po kilkunastu miesiącach podjęliśmy decyzję, że zostawię pracę i przeprowadzę się do niego.

J: W Wiśle podpisałem roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Wypełniłem limit minut, klauzula się aktywowała, ale celowo nie chciałem wiązać się dłuższą umową z uwagi na to, że był to mój pierwszy wyjazd z Hiszpanii i było bardzo dużo niewiadomych. Kiedy przechodziłem do Jagiellonii, Maria przeprowadziła się do Białegostoku już razem ze mną.

WSPARCIE

Obecność Marii sprawiła, że zobaczyliśmy znacznie lepszą wersję Jesusa Imaza w Ekstraklasie?

J: Tak, to sama prawda! Do dzisiaj jej powtarzam, że kiedy jest w domu, znacznie lepiej się czuję i jestem w lepszej formie. W końcowych meczach 2025 roku nie strzelałem już tak dużo goli jak wcześniej, bo Maria i Nico byli przez kilka tygodni w Hiszpanii! Kiedy masz najbliższe osoby obok siebie i widzisz je codziennie, masz w sobie wewnętrzny spokój. Nie lubię być sam.

M: Wróciłam do Hiszpanii po listopadowej przerwie na mecze reprezentacji i faktycznie Jesus zaczął strzelać mniej goli. Od razu zrzucał odpowiedzialność na mnie.

Jesteś psycholożką dla Jesusa?

M: Zdecydowanie tak, szczególnie w trudnych momentach. W ostatnich dwóch latach nie było ich wiele, bo Jesus jest w bardzo dobrej formie, a Jagiellonia odnosi historyczne sukcesy, ale nie zawsze było tak kolorowo. Kiedy walczyliśmy o utrzymanie w lidze, wiedziałam, że Jesus potrzebuje wsparcia w domu, to były bardzo trudne tygodnie. Przeżyliśmy ze sobą bardzo dużo, wiemy jak się zachowywać w takich chwilach. Po to żyje się w związku, aby nawzajem siebie wspierać i sobie pomagać.

PRZYSZŁOŚĆ

Jak się czujesz w Polsce?

M: Znakomicie. Bardzo lubię Polskę, kilka rzeczy jest zupełnie innych niż w Hiszpanii. Przede wszystkim inne są zimy, choć okres wakacyjny jest bardzo podobny. Ludzie są bardzo mili, otwarci, pomocni. Na początku spodziewałam się, że przeżyję szok kulturowy, ale po tych kilku latach mogę powiedzieć, że bardzo szybko się zaaklimatyzowałam ze względu na przyjaznych ludzi. Mam wrażenie, że chęć pomocy jest znacznie większa niż w Hiszpanii. Inna sprawa, że mieszkam tylko w Białymstoku i nie mam porównania z innymi miastami. U nas jest wszystko super!

Jest szansa, że zostaniecie w Polsce na stałe?

M: Dlaczego nie? Jesus z pewnością ma kilka pomysłów…

J: Widzę siebie przy piłce po zakończeniu kariery. Chciałbym pracować jako drugi trener, na razie uczyć się i zbierać doświadczenie. Mam licencję trenera drugiej klasy, więc jakieś pierwsze kroki poczyniłem. Na pewno chciałbym spróbować sił w roli szkoleniowca. Jako pierwszy trener od razu po zakończeniu kariery to siebie nie widzę. Musisz mieć trochę doświadczenia jako asystent, ponieważ trudno będzie poradzić sobie z presją, z zarządzaniem. To byłaby zbyt głęboka woda. Po kilku latach mógłbym stwierdzić, że chcę iść dalej jako pierwszy trener, a jeśli mi się to nie spodoba, mogę zająć się czymś innym.

M: Byłby bardzo dobrym trenerem, od dawna mu to powtarzam. Zna się na piłce, rozumie ją, potrafi zarządzać ludźmi. Byłoby to dla niego świetne wyzwanie. Co do naszego pozostania w Polsce: nie ukrywam, że chciałabym jeszcze wrócić do pracy zawodowej.

ŻYCIE DO GÓRY NOGAMI

Uczysz się języka polskiego?

M: Mam lekcje, rozumiem sporo, z każdym tygodniem coraz więcej, ale jeszcze nie czuję się na siłach, aby rozmawiać po polsku. W naszym domu najlepiej z waszym językiem radzi sobie Nico!

J: Nico chodzi do polskiej szkoły, więc dla niego to naturalne, że mówi po polsku. W domu rozmawiamy po hiszpańsku, więc mówi płynnie trzema językami, ponieważ należy jeszcze doliczyć kataloński. Ma też zajęcia z języka angielskiego.

Jak zmieniło się wasze życie, kiedy Nico przyszedł na świat?

J: Wszystko wywróciło się do góry nogami. Dla nas to była zupełnie nowa sytuacja, do tego nie mogliśmy liczyć na pomoc najbliższych, ponieważ cała rodzina jest w Hiszpanii.

M: Ale dzięki temu mamy więcej doświadczenia! Były takie dni, kiedy trzeba było mocno kombinować i natrudzić się, aby wszystko ogarnąć, ale chyba możemy powiedzieć, że nam się udało. Wykonaliśmy dobrą robotę. Pomagali nam też ludzie związani z klubem, poznaliśmy mnóstwo znakomitych osób, dziś są dla nas jak rodzina.

Kiedy Nico budził się w nocy, Jesus trochę pomagał?

M: Oczywiście! Wstawał, czasami kilka razy w nocy, aby go przytulić i pomóc w usypianiu. Nie odpuszczał niczego.

J: Dzisiaj byłoby trudniej, ponieważ gramy dwa razy w tygodniu i nie mamy na przykład dwóch wolnych dni po meczu. Kiedy graliśmy tylko w weekend, rzeczywistość była zupełnie inna. W ciągu dnia brałem Nico na spacer, Maria mogła w tym czasie odpocząć. Dla mnie generalnie wstawanie w nocy nie było trudne, bo wolę wstać kilka razy, ale pospać chwilę dłużej. Znacznie trudniejsze byłoby wstawanie codziennie o 5 czy 6 rano.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 6/2026

Nr 6/2026

Polska Ekstraklasa

Arsenić odejdzie z Rakowa? Zainteresowanie z różnych stron

Niedługo wygaśnie umowa Zorana Arsenicia z Rakowem Częstochowa. Chorwat ma mieć przed sobą różne możliwości.

2025.08.21 Czestochowa
Pilka nozna, Liga Konferencji Europy, Play Off, sezon 2025/26
Ada Kardzhali
Rakow Czestochowa - Arda Kyrdzali
N/z Michal Ocenas Zoran Arsenic Fran Tudor
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.08.21 Czestochowa
Football, UEFA Conference League, Play Off, 2025/2026
Rakow Czestochowa - Arda Kyrdzali
Michal Ocenas Zoran Arsenic Fran Tudor
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie. Motor Lublin z nowym zawodnikiem!

Motor Lublin sięga po duńskiego zawodnika. Thomas Santos Christensen podpisał kontrakt z klubem Ekstraklasy.

Oficjalnie. Motor Lublin z nowym zawodnikiem!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Śląsk blisko zmiany trenera. Sensacyjny kandydat na horyzoncie!

Ante Simundza jest już na skraju zwolnienia ze Śląska Wrocław. Pierwszoligowiec już przybiera się do zmiany na ławce i przeprowadzono pierwsze rozmowy z potencjalnym kandydatem.

2025.10.25 Wroclaw
pilka nozna Betclic 1.Liga sezon 2025/2026
Slask Wroclaw - Gornik Leczna
N/z Ante Simundza
Foto Gleb Soboliev / PressFocus

2025.10.25 Wroclaw
Football - Polish Second division season 2025/2026
Slask Wroclaw - Gornik Leczna
Ante Simundza
Credit: Gleb Soboliev / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Radomiak Radom z kolejnym oświadczeniem po meczu z Koroną

Radomiak Radom wydał oświadczenie uzupełniające oświadczenie z dnia 14 lutego 2026 roku. Wszystko dotyczy ogromnej awantury na stadionie po meczu z Koroną Kielce.

2026.02.13 Radom Pilka Nozna 
PKO Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Radomiak Radom - Korona Kielce
N/z Awantura Na Boisku
Foto Dawid Figura / Pressfocus

2026.02.13 Radom Polish Football Top League PKO Ekstraklasa Season 2025/2026
Radomiak Radom - Korona Kielce
Awantura Na Boisku 
Credit: Dawid Figura / Pressfocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Zbigniew Boniek mocno o wypowiedzi trenera klubu Ekstraklasy! „Argumentacja z d**y”

Zbigniew Boniek w mocnych słowach odniósł się do ostatniej wypowiedzi trenera Mariusza Misiury po spotkaniu Wisły Płock z Widzewem Łódź.

UEFA vice-president Zbigniew Boniek during the UEFA Europa League Final 2024 between Atalanta BC and Bayer 04 Leverkusen at Dublin Arena in Dublin, Ireland on May 22, 2024 (Photo by Andrew SURMA/ SIPA USA).
2024.05.23 Dublin
pilka nozna Liga Europy
Atalanta Bergamo - Bayer 04 Leverkusen
Foto Andrew Surma/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej