Dokładnie 15 minut potrzebowała reprezentacja Francji, aby uporać się z Białorusią. Trójkolorowi wygrali 4:1, ale nie obyło się bez problemów.
Nie minęło sześć minut, a kibice na Stade de France już musieli przecierać oczy ze zdumienia. W szóstej minucie BacarySagna sfaulował jednego z Bułgarów w polu karnym, do rzutu karnego podszedł znany z polskich boisk MihaiłAleksandrow i pewnym strzałem przy słupku pokonał HugoLlorisa.
Francuzi z miejsca ruszyli do ataków. Trzy minuty po stracie gola szczęścia próbował KevinGamerio, ale jego strzał został zablokowany przez przyjezdnych. Ten sam zawodnik nie pomylił się już w 23. minucie. Sagna znakomicie dośrodkował z prawej strony, do futbolówki najwyżej wyskoczył Gameiro i mocnym strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Nie minęły trzy minuty, a na tablicy wyników już było 2:1. DimitriPayet otrzymał piłkę na lewym skrzydle, złamał akcję do prawej nogi, dośrodkował, futbolówki nie sięgnął AntoineGriezmann, ale ta idealnie wpadła przy słupku bramki Bułgarów.
W 38. minucie Francja prowadziła już dwoma golami. Fatalny błąd w wyprowadzeniu piłki pod własnym polem karnym popełniła bułgarska obrona, piłkę przejął Griezmann i strzałem z 18. metrów ustalił wynik spotkania.
Po zmianie stron obraz gry za bardzo się nie zmienił. Francuzi dalej atakowali, a Bułgarzy próbowali się odgryzać. Trójkolorowi dołożyli kolejne trafienie w 59. minucie. Griezmann dograł do Gameiro, ten uprzedził obrońców i idealnie wykończył akcję, podwyższając na 4:1.
***
Prawdziwy popis strzelecki zafundowali swoim kibicom również reprezentanci Holandii. Oranje ograli Białoruś 4:1 i ani przez minutę nie stracili kontroli nad boiskowymi wydarzeniami.
Pierwszy gol padł w 15. minucie – QuincyPromes dopadł do bezpańskiej piłki w białoruskim polu karnym i uderzył przy samym słupku bramki gości. Ten sam zawodnik szesnaście minut później podwyższył wynik spotkania.
Goście strzelili kontaktowego gola w 47. minucie za sprawą AlexeiaRiosa, który z najbliższej odległości pokonał holenderskiego golkipera po podaniu SergiejaKonilenki.
Stracony gol podziałał jak płachta na byka na piłkarzy Pomarańczowych. Najpierw w 56. minucie DavyKlaassen szybko pozbawił Białoruś złudzeń na doprowadzenie do remisu, a osiem minut później Janssen idealnie uderzył w prawe okienko bramki AndriejaGorbunowa, ustalając wynik meczu.
W ostatnim meczu tej grupy Szwecja skromnie pokonała Luksemburg 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył Mikael Lustig.
Wiadomo, kiedy Pietuszewski wróci do gry po kontuzji!
Francesco Farioli odniósł się do sytuacji zdrowotnej Oskara Pietuszewskiego. Szkoleniowiec FC Porto przekazał na konferencji prasowej, że uraz młodego Polaka nie jest poważny i jego przerwa nie powinna potrwać długo.