Afonso Sousa opuścił Lecha Poznań. Portugalski pomocnik definitywnie trafił do tureckiego Samsunsporu.
Sousa trafił do Kolejorza latem 2022 roku. Ogółem ofensywny pomocnik rozegrał 91 meczów w barwach Lecha, strzelił 20 goli i miał 11 asyst.
W pierwszym sezonie dotarł z poznańskim klubem do ćwierćfinału Ligi Konferencji, strzelając gola w wyjazdowym rewanżu 1/4, z Fiorentiną (3:2).
W minionym sezonie Sousa był jednym z liderów Lecha, dokładając dużą cegiełkę do mistrzostwa Polski (31 meczów, 13 bramek, 6 asyst). Wybrano go najlepszym pomocnikiem Ekstraklasy.
W czwartek, 14 sierpnia, Sebastian Staszewski poinformował, że Lech zarobi ok. 3,5 mln euro (już z bonusami) na sprzedaży 25-letniego Portugalczyka.
Źródło: Lech Poznań
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
15 sierpnia, 2025 16:30
Sousa brzydko się pożegnał z Lechem Poznań.
Tomasz
16 sierpnia, 2025 13:14
Wielu piłkarzy traktuje Ekstraklasę jako trampolinę. Mimo to poziom Ekstraklasy cały czas rośnie. Wystarczy spojrzeć na wyczyny polskich klubów w europejskich pucharach.
W śląskim klasyku długo zanosiło się na remis. Świętująca 62 urodziny Gieksa przechyliła jednak w końcówce szalę na swoją korzyść, wygrała 3:1 i wspięła się do środka tabeli. Górnik pozbawiony dopingu obrażonych kibiców wciąż szuka formy z jesieni.
Oni oddalili się od spadku. Jak wygląda tabela Ekstraklasy?
Sobota w PKO BP Ekstraklasie była ważna w kontekście walki o utrzymanie. Od strefy spadkowej oddalili się Pogoń Szczecin, Motor Lublin i GKS Katowice. Swoją sytuację pogorszył Widzew Łódź.
GKS wraca na zwycięską ścieżkę. Zła seria Górnika trwa
GKS Katowice pokonał Górnika Zabrze 3:1 w meczu PKO BP Ekstraklasy. Dla gospodarzy to pierwsze od 3 meczów zwycięstwo, zaś dla gości czwarte z rzędu spotkanie bez wygranej.
Pogoń Szczecin skromnie, ale jednak, pokonała Widzew Łódź. Jedyną bramką spotkania było debiutanckie trafienie Karola Angielskiego. Obejrzyj skrót tego spotkania!
Sousa brzydko się pożegnał z Lechem Poznań.
Wielu piłkarzy traktuje Ekstraklasę jako trampolinę. Mimo to poziom Ekstraklasy cały czas rośnie. Wystarczy spojrzeć na wyczyny polskich klubów w europejskich pucharach.