Włodarzom Besiktasu bardzo nie podoba się, że piłkarz ich klubu, Jose Sosa, prowadzi rozmowy z Milanem. – Ma nas za głupków – komentuje prezydent Fikret Orman.
Jose Sosa chciałby grać na San Siro. Władze Besiktasu mają mu to zamiar uniemożliwić
31-letni ofensywny pomocnik ma umowę z Besiktasem ważną do 2018 roku. Argentyńczyk nie zamierza jednak jej wypełnić. Zawodnik dąży do przenosin na Półwysep Apeniński.
Prezydent Orman nie rozumie zachowania Sosy. – Ma nas za głupków. Jego słowa o strachu spowodowanym terroryzmem to jedynie wymówka. Terroryści wysadzili się w Paryżu, w Doniecku trwa wojna… Oto świat po 11 września 2001 roku (zamach na WTC – przyp. red.) – mówi.
– Prawda jest taka, że Sosa chce przejść do Milanu, jednak prowadzenie negocjacji bez naszej zgody to przestępstwo, zarówno od strony moralnej, jak i prawnej. Nie mamy zamiaru go sprzedawać – dodaje Orman.
31-letni Sosa w poprzednim sezonie zaliczył 31 meczów w tureckiej ekstraklasie. Wcześniej reprezentował także m.in. ukraiński Metalist Charków oraz Bayern Monachium.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.