W sobotę na Camp Nou gospodarze nie byli przesadnie gościnni. Barcelona pewnie pokonała Athletic Bilbao (3:0), zbliżając się w tabeli do prowadzącego Realu Madryt.
Lionel Messi strzelił dziś jednego z goli
Przed tygodniem podopieczni Luisa Enrique zaliczyli wpadkę w wyjazdowym starciu z Betisem (1:1). Trzeba jednak zaznaczyć, że fatalnie zachował się sędzia, który nie uznał prawidłowo strzelonej przez Katalończyków bramki.
Kibice z Camp Nou mieli nadzieję, że tym razem ich pupile nie będą mieli problemów ze zdobyciem kompletu punktów. Po kwadransie z małym haczykiem świetnie na lewej stronie spisał się Neymar, który po minięciu obrońców Athleticu podał do Paco Alcacera. 23-latek strzelić gola po prostu musiał i ze swojego obowiązku się wywiązał.
Jeszcze przed końcem pierwszej połowy gospodarze podwyższyli prowadzenie. Lionel Messi wykonywał rzut wolny z bardzo ostrego kąta. Niespodziewanie uderzył na bramkę, a piłka wpadła do siatki. Nic nie usprawiedliwia bramkarza z Bilbao, który nie miał prawa przepuścić futbolówki.
Można powiedzieć, że był to wynik dość krzywdzący dla przyjezdnych, którzy na początku mieli swoje okazje. Barcelończycy byli jednak skuteczniejsi. Po zmianie stron wynik na 3:0 ustalił we wspaniałym stylu Aleix Vidal.
Barcelona w dalszym ciągu zajmuje drugie miejsce w tabeli La Ligi. Do Realu traci – zapewne chwilowo – tylko jeden punkt.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.