Przed Waldemarem Sobotą i jego belgijskim klubem bardzo ciężkie zadanie. Już w najbliższą niedzielę Club Brugge zmierzy się z największym rywalem w walce o mistrzostwo Belgii, Anderlechtem.
– Musimy myśleć o mistrzostwie Belgii. Plany nie mogą być inne. Prezes bardzo często zagląda do szatni, stara się bywać u nas dzień przed meczem. Pyta, jak się czujemy, czego nam potrzeba. To jest mobilizujące, bo człowiek od razu czuje, że wszyscy ciągną wózek w tę samą stronę – opowiada Sobota.
Liga belgijska ma bardzo krótką przerwę między rundami, więc polski zawodnik nie miał wiele czasu na odpoczynek.
– Jeszcze w drugi dzień Świąt graliśmy ligowy mecz, a teraz jest już po przerwie i zgrupowaniu. Ktoś powie, że na przykład w Anglii gra się jeszcze więcej i nie narzekają. Prawda, tylko że ja przed tym sezonem miałem raptem tydzień wolnego, a poważne granie zacząłem już w lipcu, bo przecież mój Śląsk walczył o Ligę Europy – mówi Sobota.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.