– Gratuluję trenerowi zwycięstwa, mamy tę przyjemność spotykać się coraz częściej, może tak na zmianę będzie z tymi wynikami, pocieszając się. Jednej rzeczy nie można było odmówić, woli walki, chęci i biegania – powiedział szkoleniowiec Odry Opole po porażce jego zespołu z GKS-em Katowice.
– Plany pokrzyżowała nam kontuzja Czyżyckiego, który musiał zejść z kontuzją. Oby jak najkrócej. To jest odnowiona kontuzja, a w międzyczasie nasz rezerwowy też odniósł kontuzję i nie mógł wejść – mieliśmy już trudniej. GKS pracował ciężko na drugą bramkę, zdobył ją i wygrał zasłużenie – podkreślił Mirosław Smyła.
– Mimo chęci i walki przegraliśmy drugi mecz u siebie, trzeba to przełknąć, bo przed nami ciężkie mecze wyjazdowe. Odra Opole jednak słynie z tego, że się nie poddaje i będzie walczyć – skwitował szkoleniowiec gospodarzy.
Wiatr zmian w polskim klubie. Szukają drugiego Kwietnia
– Puszcza jest fantastycznym klubem. Tutaj nikt nikogo nie goni z maczetami. Ludzie chodzą całymi rodzinami na mecze. Można ten klub rozwijać i marzyć o wysokich celach. Potrzebny jest do tego prywatny kapitał, ktoś pokroju drugiego właściciela Wieczystej – mówił na sesji rady miejskiej burmistrz Niepołomic.