W sobotę i niedzielę w odstępie kilku godzin w niemieckim światku piłkarskim zapanowała żałoba po śmierci dwóch mistrzów świata. Najpierw odszedł czempion z 1974 roku Heinz Flohe. Miał 65 lat. Kilka godzin potem wieku 89 lat zmarł triumfator Weltmeisterschaft z 1954 roku Ottmar Walter.
Floehe przez 13 sezonów był zawodnikiem 1.FC Koeln, zagrał 39 razy drużynie narodowej i strzelił osiem goli. W sumie rozegrał 343 mecze w Bundeslidze w barwach Kozłów, a także 1860 Monachium, gdzie spędził jeden sezon 1978/79. Trzy razy zdobył Puchar Niemiec. Były pomocnik zapadł w śpiączkę w 2010 i nigdy nie odzyskał przytomności.
Walter wespół ze swoim bardziej znanym bratem Fritzem wystąpił w meczu określanym jako Cud w Bernie, gdyż powszechny faworyt mistrzostw świata Węgrzy ulegli RFN 2:3. Walter strzelił cztery gole podczas tej imprezy.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.