– Skoro kibice śpiewali, że „Nie chcemy Smudy w Krakowie”, to… nie będą go mieli – mówi wprost Franciszek Smuda, który przyznaje, że od stycznia miał prowadzić zespół Białej Gwiazdy. Według byłego selekcjonera reprezentacji Polski stało się inaczej ze względu na nieprzychylne opinie kibiców.
– Mam teraz swoją robotę, moje życie zawodowe na Wiśle się nie kończyło, nie była to dla mnie ostatnia deska ratunku. Były dobre chęci z mojej strony, ze strony prezesa Cupiała również.. – zazncza Franz już po podpisaniu umowy z drugoligową ekipą z Regensburga, zamykającą ligową tabelę.
Smudy krytyka zupełnie nie dotyka. – Wie pan, ilu bezrobotnych trenerów czeka na ofertę nawet z 2. Bundesligi? Mało tego, wielu chciałoby pracować nawet w niemieckiej niższej klasie rozgrywkowej – zauważa Franz. – Dzisiaj rynek szkoleniowców jest ciasny. W Polsce też. Zespołów w ekstraklasie jest szesnaście, a trenerów ośmiuset – dodaje były selekcjoner polskiej kadry.
Hoeness spokojny o los gwiazdy. „Czuję się jak w domu”
Bayern Monachium pracuję nad nową umową dla Harry`ego Kane`a. W stolicy Bawarii są jednak optymistami ws. pozostania angielskiego napastnika na Allianz-Arena.