Smuda przybity po fatalnym debiucie. „Z taką grą nie ma szans na utrzymanie”
Franciszek Smuda w swoim debiucie na ławce trenerskiej w 2.Bundeslidze zaliczył bardzo twarde lądowanie. Ekipa Jahn Regensburg przegrała aż 1:5 z Herthą Berlin.
Owszem, zespół Smudy nie miał łatwego zadania, bo w niedzielę przyszło mu się mierzyć z głównym kandydatem do awansu i jedną z najsilniejszych ekip ligi, ale w żaden sposób nie może to tłumaczyć stylu, w jakim podopieczni Franza tracili w drugiej połowie kolejne gole. Niektóre z traconych przez gospodarzy bramek przypominały kopaninę dzieci na szkolnym boisku.
Jak donosi Mittelbayerische Zeitung Smuda po meczu wyglądał jak bokser po nokaucie. Podczas konferencji prasowej nie chciał odpowiadać na pytania dotyczące fatalnego stylu i bardzo słabego występu. Polak nie wiedział po prostu, co ma dziennikarzom powiedzieć. – Stracone bramki, które dzisiaj oglądaliśmy, nie powinny mieć w ogóle miejsca na poziomie 2.Bundesligi – wydukał Smuda.
„Poza tym wyraz twarzy trenera dał wszystkim jasno do zrozumienia, że z taką grą nie ma ma najmniejszych szans na utrzymanie się w lidze – piszą dziennikarze Mittelbayerische Zeitung. Redaktorzy dodają, że Hertha w pierwszej połowie wyglądała na zespół poszukujący odpowiedniego rytmu po zakończeniu okresu przygotowawczego, a gdy w drugiej połowie już go odnalazła, rozstrzelała gospodarzy skomplikowanymi układami taktycznymi i zabójczą skutecznością.
Po przyjściu Smudy do Ratyzbony, całe miasto uwierzyło w możliwość utrzymania w lidze mimo fatalnej sytuacji w tabeli. Były selekcjoner reprezentacji, w której gra między innymi trio z Dortmundu, transfery i nowy duch w drużynie – wszystko to spowodowało, że na meczu z Herthą zjawił się komplet widzów. Kto wie, jak będzie w niedalekiej przyszłości. Jahn jest w proszku, a przed zespołem niebywale ciężkie mecze z VfL Bochum, Eintrachtem Brunszwik i Energie Cottbus. Jeśli Smuda naprędce nie wyczaruje żadnego skutecznego rozwiązania, do swojego CV wpisać będzie mógł kolejną po Euro spektakularną katastrofę… Choć akurat w przypadku niemieckim każdy inny scenariusz, niż spadek, traktowany będzie jako dokonanie niemożliwego.
Hoeness spokojny o los gwiazdy. „Czuję się jak w domu”
Bayern Monachium pracuję nad nową umową dla Harry`ego Kane`a. W stolicy Bawarii są jednak optymistami ws. pozostania angielskiego napastnika na Allianz-Arena.