Choć Osman Chavez na boisku w meczu przeciwko Jagiellonii Białystok spędził tylko sześć minut, Franciszek Smuda obarcza go winą za stracone punkty. Honduranin pojawił się na boisku w 84.minucie. Po jednym z jego fauli Bekim Balaj odebrał Wiśle zwycięstwo.
– Wszedł na boisko, bo jest reprezentantem i jest doświadczony, by w końcówce pomóc, a tylko zaszkodził. A w pięć minut popełnił trzy faule, w tym jeden, po którym straciliśmy zwycięstwo. Nie chciałem ryzykować wpuszczenia młodych piłkarzy, ale teraz będę mądrzejszy – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Smuda.
– Jest tylko jeden punkt i pewnie do następnego meczu będę tego żałował. Oczywiście chciałbym, by piłkarze w końcówce dłużej utrzymywali się przy piłce i byli bardziej wyrachowani, ale to oni są na boisku – dodał szkoleniowiec.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.