Franciszek Smuda jest zadowolony z postawy Wisły w tym roku. Jak przyznaje, nie do wszystkich zawodników wystarcza mu cierpliwości, jednak w dalszym ciągu stawia przed drużyną wysokie cele.
Franciszek Smuda jest zadowolony z jesieni w wykonaniu Wisły
– Mówiąc ogólnie, i biorąc pod uwagę sytuację klubu, jestem po tej części rozgrywek bardzo zadowolony. Nie pracuje się łatwo, gdy nie wszystko funkcjonuje dobrze – ocenia Smuda. – Nie ma co ukrywać, że denerwowały mnie przegrane mecze, bo przegrywaliśmy je w niefortunnych okolicznościach, przez brak koncentracji, wyrachowania czy indywidualne błędy. Czy to w Kielcach, z Lechem albo na Cracovii, tracąc bramkę w 93. minucie. Trzeba pamiętać, że mieliśmy kilka kontuzji – dodaje szkoleniowiec.
Jakie plany ma były selekcjoner reprezentacji Polski na przyszłość? – Będę w Krakowie mieszkał do końca życia, więc jakby tu, przy Reymonta, miało się coś rozpaść, to bym sobie nie wybaczył. Cieszę się, że mój silny charakter pozwolił mi przetrwać, bo teraz widzę świat w lepszych barwach – mówi Smuda.
W drużynie Białej Gwiazdy występuje dwójka skrzydłowych rodem z Haiti – Donald Guerrier i Emmanuel Sarki. Smuda przyznaje, że współpraca z nimi nie jest łatwa, a możliwe jest nawet jej zakończenie. – To są skrzydłowi z kosmosu! Czasami człowiekowi brakuje już słów i cierpliwości do nich, ale mi ta nerwowość mija, i znowu z nimi rozmawiam, próbuję coś dla nich wymyślić. Mamy do czerwca czas, żeby wydobyć z nich to, co najlepsze. Albo zmienią styl gry i myślenia, albo nawet trzeba będzie się pożegnać – podsumowuje popularny Franz.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.