W drugim piątkowym meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław bez najmniejszych problemów wygrał z Wisłą Kraków 3:0. Dwie bramki dla mistrza Polski zdobył Łukasz Gikiewicz, co w meczu ligowym przydarzyło mu się pierwszy raz, odkąd reprezentuje barwy wrocławskiego klubu.
Mecz znakomicie rozpoczął się dla Śląska. W 3. minucie Mila zagrał znakomitą, prostopadłą piłkę, Patejuk wyszedł sam na sam i nie miał problemów z pokonaniem bramkarza. Tuż przed przerwą Mila dopisał na swe konto kolejną asystę, tym razem przy trafieniu Łukasza Gikiewicza. Kilka minut po przerwie napastnik mistrza Polski ponownie trafił do siatki rywala. Fenomenalną asystą w tej sytuacji zaliczył Piotr Ćwielong.
Podopieczni Stanislava Levego mogli i powinni zdobyć kolejne bramki, ale wrocławianom brakowało skuteczności. Fatalnie natomiast znów zaprezentowała się Wisła Kraków. Jedynym zawodnikiem w ekipie „Białej Gwiazdy”, który wykazywał chęć gry był Kamil Kosowski. Krakowianie znów mają o czym myśleć…
Kontuzja obrońcy GKS-Katowice. To kolejny uraz tego piłkarza
Obrońca Katowiczan, Aleksander Paluszek, doznał kolejnej kontuzji. Piłkarz niedawno zmagał się z urazem zerwania więzadeł krzyżowych. Teraz, kolejna kontuzja, znowu wykluczy go z gry na kilka miesięcy.
Eksperci zachwyceni graczem Legii. Porównali go do Yamala
Jakub Żewłakow zachwyca w barwach Legii Warszawa. Eksperci są pod wrażeniem jego techniki i płynności gry. Został nawet porównany do Oskara Pietuszewskiego i Lamine Yamala.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.