W pierwszym niedzielnym meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław podejmował Lechię Gdańsk. Punkt mistrzom Polski dopiero w końcówce meczu uratował rezerwowy Piotr Ćwielong. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.
Przed niedzielnym starciem gospodarze plasowali się na trzeciej pozycji w tabeli, ale
czuli na plecach oddech konkurencji. Dlatego dzisiaj podopieczni
Stanislava Levy’ego musieli walczyć o komplet punktów.
Jednak tej determinacji nie było widać w poczynaniach piłkarzy
Śląska. Pierwsza połowa, a szczególnie jej początek, zdecydowanie
należała do Lechii. Generalnie pierwsza część gry toczona była w niezłym
tempie, chociaż z obydwu stron brakowało trochę akcji podbramkowych.
Dlatego zawodnicy schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.
Drugą odsłonę spotkania znakomicie rozpoczęła Lechia, która w 53. minucie objęła prowadzenie po trafieniu Łukasza Wiśniewskiego. Broniący dostępu do bramki Śląska Kelemen zachował się tragicznie, oddał piłkę zawodnikom Lechii, którzy nie mieli problemów z wykorzystaniem jego błędu.
Gospodarze po stracie gola chcieli szybko doprowadzić do wyrównania, ale ich ataki przypominały walenie głową w mur. Dopiero w 88. minucie wyrównał Piotr Ćwielong, który głową skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Sebastiana Mili. Nie popisał się w tej sytuacji Kaniecki, który przepuścił futbolówkę między nogami. Mecz Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk zakończył się remisem 1:1.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.