Śląsk łata dziury po skrzydłowych. Na celowniku gracz Puszczy
W końcówce letniego okna transferowego, Śląsk Wrocław stracił dwóch skrzydłowych. W stolicy Dolnego Śląska robią co mogą, aby załatać dziury po tych odejściach.
Celem Śląska Wrocław na ten sezon jest szybki powrót do PKO BP Ekstraklasy. Po 8. kolejkach wrocławianie zajmują w tabeli Betclic 1 ligi 3. miejsce, ze stratą czterech punktów do lidera, Wisły Kraków. Awans do Ekstraklasy może jednak utrudnić odejście dwójki skrzydłowych tuż przed zamknięciem letniego okna transferowego.
Oba odejścia należy traktować w kategorii niespodzianek, bo FC Magdeburg ściągnął kontuzjowanego Mateusza Żukowskiego, zaś do rezerw Atletico Madryt trafił niemający pewnego miejsca w składzie, Arnau Ortiz. Tak czy siak, mówimy jednak o poważnych osłabieniach, które ograniczają pole manewru trenerowi Ante Simundze na skrzydłach.
Działacze WKS ostro zabrali się jednak do pracy nad kupnem sprowadzeniem nowego skrzydłowego przed zamknięciem okna transferowego. Jak donosi „Gazeta Wrocławska”, graczem Śląska ma lada dzień zostać Antoni Klimek.
Śląsk Wrocław sprzedał ostatnio dwóch skrzydłowych: 🇪🇸Arnau Ortiz wylądował w rezerwach Atletico Madryt (3. liga w 🇪🇸), a 🇵🇱Mateusz Żukowski w 1.FC Magdeburg (2. Budnesliga 🇩🇪).
23-latek rundę wiosenną spędził w Puszczy Niepołomice, ale jego trzy gole w 13 grach, nie pomogły Żubrom utrzymać się w Ekstraklasie. Z kolei w obecnym sezonie na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, lewy skrzydłowy rozegrał zaledwie jeden mecz. Wcześniej Klimek występował w Widzewie Łódź. Przy Alei Piłsudskiego miał obiecujący debiutancki sezon (trzy gole i trzy asysty w 28 meczach), ale w kolejnych latach mocno spuścił z tonu.
Ruch nadal bez zwycięstwa na wiosnę. Pogoń ograła drużynę Fornalika
Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat korzystny dla ekipy z Górnego Śląska, ale po zmianie stron Pogoń Siedlce zaczęła odrabiać straty i ostatecznie przechyliła szalę na swoją korzyść.
W meczu o „sześć” punktów Górnik Łęczna podzielił się punktami ze Stalą Mielec. Sytuacja oba zespołów jest bardzo skomplikowana i żaden z nich nie może być ukontentowany z jednego „oczka”.