Bruno
Labbadia doznał pierwszej porażki w roli szkoleniowca Herthy.
Zespół z Berlina przegrał 0:1 z Borussią Dortmund na wyjeździe w
sobotnim meczu 30. kolejki Bundesligi.
W piątym meczu z rzędu Krzysztof Piątek był jedynie zmiennikiem. W dodatku Hertha przegrała w Dortmundzie (foto: Forum/Bernd Knig)
Pod
wodzą Labbadii, który rozpoczął pracę w maju, podczas przerwy w
rozgrywkach wywołanej pandemią, Hertha rozegrała przed tym weekendem cztery
spotkania. Zaliczyła trzy zwycięstwa i jeden remis. Wyjazd do
Dortmundu miał być dla berlińskiej drużyny prawdziwym egzaminem dojrzałości.
Hertha
go oblała, chociaż nie poległa na Signal Iduna Park z kretesem.
Przegrała 0:1 z wiceliderem tabeli Bundesligi. Jedyna bramka tego
spotkania padła po przerwie. W 58. minucie Jadon Sancho miękko
wrzucił piłkę w pole karne, zaś Julian Brandt przytomnie zgrał ją głową
w kierunku Emre Cana. Środkowy pomocnik uderzył płasko i
precyzyjnie z linii szesnastego metra.
Na
placu gry zobaczyliśmy dwóch Polaków. Łukasz Piszczek, ponownie
jako kapitan BVB, rozegrał całe spotkanie. Z kolei Krzysztof Piątek
po raz kolejny zaczął mecz na ławce rezerwowych. 24-latek pojawił
się na murawie w 62. minucie, zastępując norweskiego pomocnika
Pera Skjelbreda.
Dzięki
wygranej, zespół z Dortmundu uciekł swym bezpośrednim rywalom,
którzy w tej kolejce stracili punkty: RB Lipsk, Bayerowi
Leverkusen
oraz Borussii Moenchengladbach. Drużyna
trenera Luciena Favre’a jest wiceliderem, lecz do prowadzącego
Bayernu Monachium traci aż siedem punktów.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.