Paulo Sousa był do dyspozycji dziennikarzy w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej. Selekcjoner reprezentacji Polski musiał wybronić się z decyzji braku powołania dla Sebastiana Szymańskiego.
Sebastian Szymański nie pojawi się na zgrupowaniu (fot. 400mm.pl)
Gdy Paulo Sousa blisko dwa tygodnie temu odkrywał karty, na liście powołanych na październikowe mecze zabrakło miejsca Sebastianowi Szymańskiemu. Brak pomocnika odbił się szerokim echem, bowiem forma i dyspozycja gracza Dynama Moskwa wskazywała, że zapracował sobie na miejsce w reprezentacji i istniało spore prawdopodobieństwo, że jego solidna postawa może być przydatna dla polskiej drużyny.
Selekcjoner od pewnego czasu był atakowany i wymuszano na nim odpowiedzi na pytanie, dlaczego pominął Szymańskiego w powołaniach. Dopiero dziś szkoleniowiec w pełni uargumentował swoją decyzję w trakcie konferencji prasowej.
– Sebastian Szymański był na poprzednim zgrupowaniu. Teraz zmagał się z urazem i uzgodniliśmy z nim, że będzie dochodził do siebie podczas przerwy na mecze reprezentacji. To bardzo utalentowany gracz, ale na tę chwilę, pomijając wszystko co powiedziałem, w kadrze są także inni utalentowani gracze – skwitował selekcjoner.
Sousa zaznaczył również, że Szymański na poprzednim zgrupowaniu nie do końca przekonał go grając na pozycji, na której był testowany w drużynie reprezentacji Polski. Gracz Dynama mógłby rywalizować w środku pola, jednak tam konkurencja jest dość duża i selekcjoner ma odpowiednią liczbę graczy na te pozycje.
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.