Pewnie
po sobotnim hicie kolejki wielu kibiców zastanawia się, na jaką
notę zasłużył sędzia Hubert Siejewicz, skoro PZPN wycofał się
z eksperymentu polegającego na obecności sześciu sędziów na
meczach T-Mobile Ekstraklasy. Specjalnie dla „PN” o ocenę pracy arbitra pokusił się szef polskich sędziów, Zbigniew Przesmycki.
– Pomyłka
przy pierwszym golu dla Legii nie będzie w ogóle brana pod uwagę, bo główny
nie zawinił w tej sytuacji nawet w małym ułamku, tylko asystenci
liniowy i bramkowy – wylicza „PN” Przesmycki. – Na plus dla
arbitra jest właściwa ocena przy niepodyktowaniu rzutu karnego,
która była bardzo trudna, bo jedenastki po zagraniu ręką przez Tomasza Jodłowca zgodnie z przepisami nie
było. Za niepokazanie ewidentnej czerwonej kartki Sergiejowi Parejce ocena będzie jednak
obniżona do 7,9. Z adnotacją, że bez tej pomyłki prowadzenie
zawodów przez głównego byłoby ocenione na 8,4, czyli jako bardzo
dobre.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.