Jonjo Shelvey nie zostanie ukarany za swoje skandaliczne zachowanie podczas ligowego meczu z Manchesterem United. Jak wynika z doniesień „BBC Sport”, Angielska Federacja Piłkarska (FA) nie zamierza wszczynać postępowania wobec pomocnika Newcastle United.
O co dokładnie chodzi? O sytuację z drugiej połowy wspomnianego spotkania, kiedy to Shelvey w brutalny sposób zaatakował od tyłu Paula Pogbę. Wydawało się, że Anglik zostanie za ten faul wyrzucony z boiska, jednak – ku zaskoczeniu wszystkich – sędzia Andre Marriner nie pokazał mu nawet żółtej kartki.
Po meczu wielu komentatorów było oburzonych, tak zachowaniem Shelveya, jak i decyzją arbitra. Spekulowano, że skoro piłkarz nie dostał żadnej kartki, to otworzy to furtkę do jego ukarania przy zielonym stoliku. Zdaniem „BBC Sport”, do niczego takiego ostatecznie nie dojdzie.
Wszystko przez deklarację Marrinera, który widział całe zajście i opisał je w swoim pomeczowym raporcie. W takiej sytuacji FA nie ma podstaw, by wszczynać osobne śledztwo.
Pogba accidentally steps on Bellerin and is banned for 3 matches. Shelvey does this and gets away with it? Absolutely disgraceful @fa imagine if it was the other way round!! #MUFCpic.twitter.com/gkp06Hu8PX
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.