Wystartowała
18. kolejka Serie A. W spotkaniu rozpoczynającym tę serię gier
Chievo Werona przed własną publicznością przegrało 2:3 z
Bologną. W zespole gospodarzy wystąpili Polacy: Paweł Jaroszyński
oraz Mariusz Stępiński.
Mariusz Stępiński wszedł na boisko w końcówce meczu Chievo – Bologna
Piątkowe
zawody rozgrywane na Stadio Marcantonio Bentegodi rozpoczęły się
znakomicie dla gości. Już po czterech minutach Bologna prowadziła:
Simone Verdi dośrodkował z rzutu rożnego, a Mattia Destro
uderzeniem głową posłał piłkę do siatki.
Chievo
zdołało odrobić straty jeszcze przed przerwą. W 32. minucie
zagranie Valtera Birsy z narożnika boiska trafiło wprost na głowę
Roberto Inglese, który znakomitym strzałem doprowadził do remisu.
Drugą
odsłonę meczu ponownie lepiej zaczęli goście z Bolonii. Pięć
minut po przerwie Verdi skutecznie dobił uderzenie z dystansu Adama
Masiny i było 1:2.
Końcówka
spotkania w Weronie obfitowała w emocje. W 81. minucie boisko musiał
opuścić Andrea Poli – pomocnik drużyny przyjezdnej obejrzał
drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Grę
rywala w osłabieniu wykorzystali gospodarze. W 85. minucie gry prawy
obrońca Fabrizio Cacciatore efektownym strzałem z narożnika pola
karnego doprowadził do wyrównania.
O
losach rywalizacji przesądziła akcja z ostatniej minuty
regulaminowego czasu gry. Fatalny błąd popełnił Cacciatore, który
poślizgnął się przed własnym polem karnym. Pomyłkę defensora
Chievo bezlitośnie wykorzystał Destro, który przejął piłkę, a
następnie pewnym uderzeniem posłał ją do bramki.
Na
boisku zobaczyliśmy dwóch polskich zawodników. Paweł Jaroszyński
rozegrał całe spotkanie na lewej stronie obrony Chievo. W drugiej
połowie Polak został ukarany żółtą kartką. Natomiast Mariusz
Stępiński pojawił się na murawie w 83. minucie gry, zmieniając
fińskiego pomocnika Perparima Hetemaja.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.