Cagliari bezbramkowo zremisowało z Bologną w pierwszym niedzielnym meczu 34. kolejki Serie A.
Przeraźliwe gwizdy żegnały piłkarzy obu zespołów po zakończeniu spotkania. Kibice byli rozczarowani poziomem meczu i postawą obu zespołów, które zaprezentowały się wyjątkowo mizernie.
Szczególne pretensje mieli kibice gospodarzy, ponieważ Cagliari wciąż walczy o utrzymanie. Dzisiejszy domowy mecz miał być idealną okazją na zdobycie trzech punktów, ponieważ rywal Sardyńczyków wygrał tylko jeden z siedmiu ostatnich meczów. Ponadto Bologna ma już zagwarantowane utrzymanie w Serie A, a jednocześnie nie ma już żadnych szans na awans do europejskich pucharów. Dla gości był to więc mecz bez większej stawki.
Największe pretensje kibice Cagliari mogą mieć do najdroższego piłkarza w historii klubu. Sardyńczycy latem kupili LeonardoPavolettiego za 12 milionów euro, a dziś po znakomitym podaniu Paolo Farago z pięciu metrów nie trafił do niemal pustej bramki. Skuteczniejszy był Marco Sau, ale sędzia Daniele Doveri uznał, że 30-latek chwilę wcześniej faulował jednego z rywali.
Bologna pozostała więc na 11. miejscu w tabeli, a Cagliari jest 15. Przewaga Sardyńczyków nad strefą spadkową to tylko pięć punktów, a będące w niej Crotone i Hellas Werona jeszcze nie rozegrały swoich meczów w 34. serii gier.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.
De Bruyne zmarnował rzut karny! Napoli znów bez punktów [WIDEO]
Napoli podtrzymało niezwykle przeciętną dyspozycję w tym sezonie Serie A, tym razem ulegając Venezii na wyjeździe. Remis mógł uratować Kevin De Bruyne, który jednak nie wykorzystał jedenastki.