W pierwszym meczu 35 kolejki Seria A pewny tytułu Juventus zremisował z Torino 1:1. punkt gospodarzom uratował Cristiano Ronaldo.
Nie od dziś wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Kibice Torino mieli więc prawo do myślenia życzeniowego, także ze względu na sytuację w tabeli. Piłkarze mniej popularnego klubu z Turynu pozostają w walce o europejskie puchary, ale nie są ich pewni. Juventus z kolei w trzech ostatnich meczach zdobył zaledwie cztery punkty, przegrywając ze SPAL i remisując z Interem. Była więc szansa na kolejne potknięcie.
Piłkarze Juventusu szybko przekonali się, że o zwycięstwo łatwo nie będzie. Torino postawiło się Starej Damie, a efektem jego starań było trafienie Sasy Lukicia, który wykorzystał nieporadność Miralema Pjanicia we własnym polu karnym. Do piłkarza Juventusu rzucono piłkę z autu, ale zachował się na tyle niepewnie, że Serb bez problemów odebrał mu futbolówkę i pokonał Wojciecha Szczęsnego. Gospodarze, mimo starań, nie byli w stanie odrobić tej straty do końca pierwszej połowy.
Początek drugiej połowy pokazał, że Juventus nie ma zamiaru odpuścić derbów. Ich starania wciąż nie przynosiły jednak skutku. Piłkarze Starej Damy długo nie mogli znaleźć sposobu na dobrze radzących sobie gości. Torino było już bardzo bliskie zwycięstwa, kiedy w 84 minucie padło wyrównujące trafienie dla Juventusu. Z lewej strony piłkę dośrodkował Leonardo Spinazzola, a do dogrania najwyżej wyskoczył Cristiano Ronaldo i celną główką trafił do siatki.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.