Niesamowita walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Po wczorajszej wygranej Podbeskidzia z Lechem, Stal Mielec nie pozostała w tyle i sensacyjne pokonała rozpędzoną Pogoń Szczecin 1:0!
Sensacyjna wygrana Stali Mielec! (fot: 400mm.pl)
Jeszcze przed rozpoczęciem meczu w Mielcach, Pogoń była już pewna gry w europejskich pucharach. Dzięki remisowi Zagłębia z Piastem, Portowcy mogą być pewni biletu na europejskie stadiony. Dla Stali to była kolejna szansa na wyskoczenie z ostatniego miejsca, które w trwającym sezonie jako jedyne skutkuje spadkiem do niższej ligi.
Początek meczu nie zachwycił, Pogoń utrzymała wysokie posiadanie piłki jednak nic nie wynikało z jej akcji. W 23. minucie Stal Mielec zaatakowała w polu karnym Szczecinian, po zamieszaniu w polu karnym piłka została wrzucona wprost na głową Marcina Flisa i zawodnik gospodarzy z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. Kilka minut później szczecinianie odpowiedzieli, jednak strzał Kucharczyka został skutecznie zablokowany.
W drugiej połowie zespół Pogoni szukał wyrównującej bramki i przewaga przyjezdnych była znacząca. W 59. minucie Kucharczyk trafił do siatki, jednak wcześniej Benedyczak znajdował się na pozycji spalonej i arbiter nie uznał trafienia zawodnika Dumy Pomorza.
W 67. minucie kapitalną okazję na podwyższenie wyniku mieli piłkarze Stali, po ładnej akcji w polu karnym rywala dobry strzał oddał Getinger – jeszcze lepszą paradą popisał się Stipica, który efektownie sparował piłkę na aut bramkowy i zapobiegł utracie gola.
Pogoń w drugiej części spotkania wykreowała aż 11 sytuacji pod bramką Stali, jednak była przy tym bardzo nieskuteczna. Aż 10 strzałów okazało się niecelnych, tylko po jednym uderzeniu piłka leciała w światło bramki. Dawno celowniki zawodników ze Szczecina nie były aż tak rozregulowane, jak niedzielnego popołudnia w Mielcu.
Ostatecznie Stal zdołała dowieźć sensacyjne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego i Stal zapisuje na swoje konto arcyważne trzy punkty. Pogoń Szczecin dzisiejszą porażką w zasadzie przekreśliła szanse na zdobycie tytułu mistrza Polski. Matematyka daje jeszcze nadzieje Dumie Pomorza, jednak prawdopodobieństwo jest iluzoryczne.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.