– Szkoda, że w pierwszej połowie nie stworzyliśmy sobie większej ilości sytuacji, bo grało się zdecydowanie łatwiej z mocno wiejącym wiatrem, ale nie ma co narzekać, bo dopisujemy trzy punkty i walczymy dalej – powiedział po wygranym w niedzielę przez Jagiellonię Białystok 1:0 meczu z Arką Gdynia bramkarz gospodarzy, Grzegorz Sandomierski.
Podopieczni Michała Probierza po serii słabszych spotkań tym razem zdołali zachować czyste konto bramkowe. – Od tego jestem, żeby zapobiegać strzałom i od tyłu wprowadzać pewność do zespołu. Cieszę się, że ten mecz tak się potoczył i że zagraliśmy w końcu na zero z tyłu – dodał młody golkiper.
– Ja siebie nie oceniam, najważniejsze jest dla mnie dobro zespołu. Po strzeleniu gola grało się trochę łatwiej, ale potem Arka rozpędzona wiatrem wiejącym w plecy zaczęła nas bardziej atakować. Z drugiej strony nie stworzyła sobie klarownych sytuacji, a my potrafiliśmy dłużej z przodu przytrzymać piłkę. W ogólnym rozrachunku z wyniku jesteśmy więc bardzo zadowoleni – przyznał bramkarz Jagiellonii, który nie przejmuje się krytyką, jaka spadła na niego i jego kolegów po nieudanym początku rundy wiosennej.
– Gramy swoje, choć wszyscy już nas skreślili. Patrzymy tylko na siebie, nie na innych i chcemy wygrywać kolejne spotkania – zakończył Sandomierski.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.