Bardzo możliwe, że w przyszłym sezonie Jadon Sancho wróci do miejsca, z którego wyjechał do Dortmundu, czyli Manchesteru. Co ciekawe jednak, nie założyłby wtedy niebieskiej koszulki, a czerwoną.
fot. Ralph Orlowski / Reuters
Jak podaje Evening Standard, powołując się na swoje źródło, pozyskanie Anglika będzie dla Czerwonych Diabłów jednym z priorytetów przed kolejnym sezonem. Jeżeli faktycznie United złoży ofertę Borussi, to na polu transferowym czeka ich powtórka z rywalizacji w Lidze Mistrzów. O podpis pod kontraktem Sancho będzie się starać również m.in. PSG.
Jeżeli transfer dojdzie do skutku, to po dwuletnim rozstaniu z Anglią, piłkarz, grający obecnie w Bundeslidze, wróci na Wyspy. Co ciekawe, nie dane było mu zadebiutować w Premier League. Występował jedynie w rozgrywkach juniorskich.
Kiedy odchodził, co prawda City zabezpieczył się – zachował prawo do wyrównania oferty – ale najprawdopodobniej z niego nie skorzysta. Nie chce wydawać 80 milionów funtów (tyle co najmniej ma kosztować Sancho) na piłkarza, który odszedł z klubu 2 lata wcześniej.