Marek Saganowski w czwartek najprawdopodobniej powtórnie zadebiutuje w barwach warszawskiej Legii. – Jestem już starym koniem, ale przed pierwszym meczem zawsze jest lekki stres – mówi napastnik Wojskowych.
– Ale to jest mi potrzebne, potrafię sobie z tym radzić, to mnie mobilizuje. Jest stresik, a więc mi zależy aby się pokazać – dodaje.
Jeszcze w środę nie było do końca wiadomo, czy Sagan wystąpi w Lipawie w meczu z Metalurgsem. Wszystko przez dokuczliwą kontuzję. – Odczuwam jeszcze ból w barku, ale od czterech dni normalnie trenuję, jestem gotów aby wybiec na murawę. Mogę biegać, dryblować, gorzej jest z walką w powietrzu i wręcz z obrońcami – mówi przed dzisiejszym meczem z Metalurgsem Saganowski.
– Czy czujemy jeszcze trudy okresu przygotowawczego? To się okaże w czasie meczu z Łotyszami. Oczywiście to spotkanie musimy wygrać. Nie będę widział żadnego usprawiedliwienia jeśli nie uda się przywieźć dobrej zaliczki. Odzyskaliśmy trochę świeżości, powinniśmy spokojnie sobie poradzić. Jesteśmy jako zespół połączeniem rutyny z młodością. Do tego dochodzi grupa piłkarzy „wypośrodkowanych” – niemłodych i niestarych, którzy coś w futbolu już zrobili. To może być fajna mieszanka wybuchowa – dodaje „Sagan”.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.