– Na początku graliśmy zbyt defensywnie, ale się podnieśliśmy w trudnym momencie i zrealizowaliśmy cel – oświadczył Jakub Rzeźniczak po wygranym przez Legię w finale Pucharu Polski
Prawy obrońca legionistów z powodu kontuzji nie zagrał w ostatnim ligowym meczu z Widzewem i jego udział w finałowym spotkaniu z Lechem był bardzo niepewny. Tak jak Ivicy Vrdoljaka, Dicksona Choto i Miroslava Radovicia. Później okazało się, że także Inakiego Astiza, którego jeszcze przed meczem męczył uraz żeber. Hiszpan zagrał w Bydgoszczy tylko jedną połowę. Później z boiska musiał zejść także Choto i w obronie musiał zagrać pomocnik Vrdoljak. W tej sytuacji ledwo wyleczony Rzeźniczak musiał wytrwać na boisku do końca dogrywki. Wytrwał i w serii karnych jeszcze zdobył gola. Po remisie 1:1 Legia pokonała Lecha po serii „jedenastek” 5:4.
– Dzięki bramce Dimitrije Injaca prowadził 1:0. Po straconej bramce zaczęliśmy wyżej grać pressingiem. Agresywna gra zapewniła nam gola i wiele sytuacji. Zostawiliśmy na boisku serce, a także wiele zdrowia. Zrealizowaliśmy swój cel – Puchar Polski. Bardzo się z tego cieszymy – mówił szczęśliwy Rzeźniczak.
Śląsk blisko zmiany trenera. Sensacyjny kandydat na horyzoncie!
Ante Simundza jest już na skraju zwolnienia ze Śląska Wrocław. Pierwszoligowiec już przybiera się do zmiany na ławce i przeprowadzono pierwsze rozmowy z potencjalnym kandydatem.
Radomiak Radom z kolejnym oświadczeniem po meczu z Koroną
Radomiak Radom wydał oświadczenie uzupełniające oświadczenie z dnia 14 lutego 2026 roku. Wszystko dotyczy ogromnej awantury na stadionie po meczu z Koroną Kielce.