Mimo że Lech Poznań przegrał w pierwszym meczu z Nomme Kalju 0:1, trener Mariusz Rumak emanował spokojem na konferencji prasowej przed rewanżem. – Sytuacja jest prosta, musimy strzelić dwie bramki więcej niż rywal – powiedział.
– Rezultat 0:1 jest niewygodny. Chcielibyśmy zagrać mając zero z tyłu. Tak czy inaczej musimy jednak strzelić dwa gole więcej od przeciwnika, który niczym nas jednak w Tallinnie nie zaskoczył. Jedyną bramkę, która przesądziła o porażce, straciliśmy po indywidualnym błędzie. Poza tym mieli jeszcze jedną sytuację podbramkową i trzykrotnie strzelali spoza pola karnego – dodał szkoleniowiec Kolejorza.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.